W piątkowym spotkaniu 12. kolejki Ekstraklasy Zagłębie Lubin pokonało na własnym boisku 1:0 Widzew Łódź. Marek Bajor był zadowolony z trzech punktów, zaś Andrzej Kretek nie wiedział, co ma powiedzieć o postawie swojego zespołu w tym spotkaniu.
Andrzej Kretek (trener Widzewa): Trudno być zadowolonym po takim meczu, jaki rozegraliśmy w Lubinie. W pierwszej połowie drużyna zagrała słabo, jakby w ogóle nie wyszła z szatni. Dopiero po przerwie nasza dyspozycja była nieco lepsza. W doliczonym czasie gry mogliśmy doprowadzić do wyrównania. Niestety piłka po strzale Darvydasa Sernasa trafiła w słupek. Widać nie mieliśmy szczęścia… Ciężko mi cokolwiek powiedzieć. Na pewno nie sprzyja nam to, że co chwilę musimy zmieniać skład. Wypadło nam wielu zawodników, dzisiaj jeszcze Bieniuk. Na początku sezonu mieliśmy bardzo zgrany zespół, który rozumiał się na boisku, teraz jest ciężko, bo co mecz gra kto inny.
Marek Bajor (trener Zagłębia): Chciałbym pogratulować zespołowi dzisiejszej wygranej. Drużyna stanęła na wysokości zadania. Przed meczem zakładaliśmy sobie, że najważniejsze będą trzy punkty, a nie styl, w jakim je zdobędziemy. Zawodnicy zostawili na boisku dużo serca. Cieszę się z tych punktów, które pociągnęły nas w górę tabeli. Zawodnicy wiedzą, że wszyscy mamy ciężko, więc nie tylko ja muszę ich mobilizować, ale również oni siebie nawzajem.
Na konferencji prasowej trenerzy także ustosunkowali się do dwóch pytań: co dokładnie dolega Jarosławowi Bieniukowi oraz dlaczego nawet na ławce rezerwowych nie znalazł się Mouhamadou Traore.
Andrzej Kretek (trener Widzewa): Jarek odniósł kontuzje kolana jednak na dzień dzisiejszy nie potrafię powiedzieć, co dokładnie z nim jest. W sobotę Bieniuk przejdzie badanie USG, wtedy będziemy wiedzieli, na ile poważny jest uraz.
Marek Bajor (trener Zagłębia): Duszan Djokić zasygnalizował wzrost formy podczas gry w Młodej Ekstraklasie, zaś Traore postanowiliśmy wysłać na mecz do Młodej Ekstraklasy, bo spisuje się ostatnio poniżej oczekiwań. Ma zagrać w pełnym wymiarze czasowym, będziemy wspólnie z trenerami wyciągali wnioski. W tym momencie ani on, ani Djokić nie są w takiej formie, jakiej bym od nich oczekiwał. Decyzja podjęta po obserwacji na treningach, dlatego dzisiaj z nami jest Djokić, a nie Traore.










