Sobotnie spotkania towarzyskie nie przyniosły nam wielkich emocji. Trzy z pięciu meczów skończyły się remisami, a zwycięstwa odniosły jedynie reprezentacje Trynidadu i Tobago oraz Hiszpanii.
Zacznijmy od meczu „La Furia Roja”, która swoje spotkanie rozgrywała jako ostatnia. O godzinie 22:00 czasu polskiego Hiszpanie rozpoczęli zwycięską batalię przeciwko Gwinei Równikowej. Vicente del Bosque wystawił do boju mocno rezerwową jedenastkę. Z pierwszego składu wybiegł jedynie Xabi Alonso, który był wspierany przez takich zawodników jak Koke czy Bartra. Goście otworzyli wynik już 13 minut po pierwszym gwizdku sędziego. Dość niespodziewanie wyrównał Bermudez, miejscowi jednak nie mogli cieszyć się z takiego rezultatu zbyt długo, bo na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy Juanfran strzelił gola na 2:1. W drugiej połowie nie wydarzyło się już wiele. Co prawda na boisko weszli Llorente, Iniesta, Villa, Pedro i Ramos, ale żaden z nich nie zmusił golkipera rywali do kapitulacji.

Nieco więcej emocji czekało nas w europejskim pojedynku pomiędzy Walią a Finlandią. Po dość niemrawej pierwszej połowie emocje pojawiły się w drugiej odsłonie meczu. Pierwszego gola strzelił Walijczyk King. Gdy wszystko zmierzało ku końcowi, a gospodarze witali się z gąską, w doliczonym czasie gry do remisu doprowadził Riski. Dla fanów „Kolejorza” godnym odnotowania jest fakt, że w 62. minucie na boisku pojawił się Kasper Hamalainen, który zastąpił Teemu Pukkiego.
Towarzyskie spotkanie rozegrała również inna potęga europejskiego futbolu. Holendrzy podejmowali zawsze nieobliczalnych Japończyków. Mimo że „Oranje” wystąpili w najsilniejszym składzie, to nie okazali się dominatorem. Piłkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni stawili znaczący opór. Na gole van der Vaarta odpowiedzieli trafieniami Osako i Hondy (już w drugiej połowie). Wynik 2:2 wydawał się jedynym słusznym rezultatem, który obie strony mogły uznać za satysfakcjonujący.
O 2:00 nad ranem czasu polskiego Ekwador zmierzył się z Argentyną. Goście nie poradzili sobie bez Leo Messiego i ostatecznie bezbramkowo zremisowali z rywalami ze swojego kontynentu. Mecz bez historii. Możemy go zaliczyć do gatunku tych, o których należy jak najszybciej zapomnieć.
Wyniki sobotnich sparingów:
Ekwador – Argentyna 0:0
Jamajka – Trynidad i Tobago 0:1 (0:1)
Holandia – Japonia 2:2 (2:1)
Walia – Finlandia 1:1 (0:0)
Gwinea Równikowa – Hiszpania 1:2 (0:0)











