Sobotnie mecze towarzyskie płatają figle. Choć tym razem wynik był zgodny z oczekiwaniami, to styl, w jakim został on zdobyty i same jego rozmiary, nie są już tak optymistyczne dla jednej ze stron. Mistrzowie Europy, Hiszpanie, wygrali bowiem tylko 3:2 (1:1) z Arabią Saudyjską.
Hiszpanie, którzy już za 18 dni zainaugurują swoim występem mistrzostwa świata w RPA, nie sprawdzili się w towarzyskim starciu przeciwko Arabii Saudyjskiej. Choć wynik w rezultacie jest korzystny, to o jego wywalczenie mistrzowie Europy musieli się starać do doliczonego czasu gry.
Początek spotkania niespodziewanie należał do „Zielonych Sokołów”. Już w 8. minucie spotkania powinni oni wyjść na prowadzenie. Fatalny błąd popełniła dwójka stoperów „La Roja” – Carles Puyol i Gerard Pique. Pomyłkę rywali bezlitośnie chciał wykorzystać Al Numare, który minął wychodzącego Ikera Casillasa, lecz trafił jedynie w boczną siatkę. Hiszpanie nie wyciągnęli wniosków z tej sytuacji i po kwadransie rywalizacji zasłużenie, choć nieoczekiwanie, przegrywali 0:1. Strzałem głową golkipera Realu Madryt pokonał Osama Hawsawi i sprawił nie lada niespodziankę.
Podopieczni Vicente Del Bosque bujali w obłokach, a ich gra przypominała nieporadne dzieci grające z kolegami na podwórku. Taki obraz utrzymywał się do 31. minuty, kiedy to lepsze światło na drużynę rzucił nowy nabytek Barcelony, David Villa. Piękne, krzyżowe podanie Andresa Iniesty Hiszpan wykorzystał wzorowo, doprowadzając do wyrównania.
Po przerwie gracze z Półwyspu Iberyjskiego szybko objęli prowadzenie. Bardzo dobre 45 minut rozegrał wówczas Xabi Alonso, który pierwszy raz dał o sobie znać w 57. minucie. Początkowo Iniesta zaprzepaścił doskonałą okazję, ale wspomniany pomocnik Realu Madryt nie popełnił już błędu i umiejętnym strzałem przy słupku bramki dał prowadzenie graczom „La Roja”. Wydawało się, iż korzystny rezultat zostanie utrzymany do końcowego gwizdka, lecz Hiszpanów w 74. minucie pokonał feralny strzelec z 8. minuty, Al Numare.
Sensacyjny rezultat utrzymywał się aż do 91. minuty. Wówczas błysnął niedoceniony w kadrze narodowej napastnik Athletiku Bilbao. Asystą popisał się Xabi Alonso, który idealnie zacentrował na głowę Fernando Llorente, a ten znalazł drogę do bramki Aliego. Mimo zwycięstwa, Hiszpanie w żadnym aspekcie nie pokazali klasy, jaką na mistrza Europy przystało.
Hiszpania – Arabia Saudyjska 3:2 (1:1)
Villa 31’, Xabi Alosno 57’, Llorente 91’ – Hawsawi 17’, Al Numare 74’
Hiszpania: Casillas – Sergio Ramos (Marchena 61’), Pique, Puyol (Capdevila 61’), Arbeloa – Busquets, Xabi Alonso, Iniesta (Jesus Navas 68’), Xavi (Javi Martinez 76’) – Silva (Pedro 62’), Villa (Llorente 70’)
Arabia Saudyjska: Ali – Hazazi (Al-Sahlawi 65’), Al Fraidi (Al-Sheri 61’), Shuhail, Hawsawi – Al Numare, Al Saeed (Khirat 89’), Khariri, Al Mousa – Autef (Asiri 69’), Ateef (Al Ghannam 84’)










