Pewne zwycięstwa faworytów w meczach inaugurujących 20. kolejkę Premiership. Manchester City wygrał u siebie aż 4:0 z Aston Villą, a hat-tricka zdobył Mario Balotelli. Tottenham zwyciężył 2:0 w meczu z Newcastle, mimo że przez ponad 20 minut zawodnicy z Londynu grali w osłabieniu.
Manchester City – Aston Villa 4:0

Drużyna Manchesteru City bardzo dobrze grała już od samego początku. Siedem minut po rozpoczęciu gry Mario Balotelli był faulowany w polu karnym przez Erica Lichaja i sędzia podyktował „jedenastkę”, którą na gola zamienił sam poszkodowany. Reprezentant Włoch poczekał, aż Brad Friedel zdecyduje się na zbyt wczesną interwencję i pewnym strzałem umieścił piłkę w innym rogu bramki gości. Trzy minuty później Yaya Toure otrzymał dobrze podanie od Davida Silvy, lecz strzał byłego gracza Barcelony został zablokowany. Pod koniec pierwszego kwadransa gry prowadzenie City po podaniu Adama Johnsona podwyższył strzałem głową Joleon Lescott. Piłkarze Aston Villi długo dyskutowali po tej bramce z arbitrem, ponieważ ich zdaniem piłka nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej. Arbiter jednak swojej decyzji nie zmienił. Chwilę później pierwszą dobrą okazję do zdobycia gola stworzyła Aston Villa. Stewart Downing uderzył jednak niecelnie. W 27. minucie meczu świetny strzał oddał Silva. Uderzenie to zdołał jeszcze obronić Friedel, ale przy dobitce Balotellego bramkarz drużyny z Birmingham był już bezradny. Silva w dalszym ciągu próbował wpisać się na listę strzelców, lecz jego dwa uderzenia z dystansu zostały zablokowane przez obrońców Aston Villi. Cztery minuty przed końcem pierwszej połowy goście po raz pierwszy zmusili do interwencji Joe Harta. Bramkarz City bez większych problemów odbił uderzenie Marca Albrightona.

Dwie minuty po wznowieniu gry szansę na bramkę honorową miał Downing, lecz jego uderzenie z rzutu wolnego nie trafiło w światło bramki. Chwilę później uderzał także Patrick Vieira, strzał francuskiego weterana również był jednak niecelny. Dwie minuty po uderzeniu Francuza w polu karnym gości padł Johnson. Sędzia dał się na to nabrać i po raz drugi w tym spotkaniu podyktował rzut karny, którego na bramkę zamienił Balotelli, zdobywając w ten sposób hat-tricka. W 63. minucie strzał głową oddał wprowadzony na boisko kilka chwil wcześniej Nathan Delfouneso, uderzenie to było jednak niecelne. Kilka chwil później w światło bramki nie trafił również Pablo Zabaleta. Uderzenie Jamesa Milnera zostało natomiast zablokowane przez Fabiana Delpha, który doznał przez to lekkiego urazu. Po chwili powrócił jednak na boisko i poważnie zagroził bramce rywali, jego uderzenie z najwyższym trudem obronił Hart. Pięć minut przed końcem spotkania kolejna próba Downinga z rzutu wolnego zakończyła się niepowodzeniem. Dwie minuty później Hart obronił uderzenie głową Lichaja, zapewniając sobie w ten sposób zachowanie czystego konta. Do końca spotkania jego rezultat już się nie zmienił, Manchester City rozgromił u siebie Aston Villę 4:0.












