Arsenal pokonał na własnym boisku Everton 2:1, mimo że do przerwy przegrywał jedną bramką. Decydującego gola zdobył Laurent Koscielny. Inny klub z Londynu, Chelsea, wygrał z Sunderlandem 4:2, a wynik ustalił Nicolas Anelka.
Arsenal – Everton 2:1
Podopieczni Arsene Wengera do przerwy niespodziewanie przegrywali. Prowadzenie gościom dał w 25. minucie spotkania Luis Saha. Bramka byłego zawodnika Manchesteru United była jedyną w pierwszej części tego spotkania. W ciągu drugiej połowy na murawie w drużynie z Emirates Stadium pojawili się Diaby, Arszawin i Bendtner. Zmiany te przyniosły skutek, kilka minut po wejściu na boisko rosyjski napastnik „Kanonierów” doprowadził bowiem do remisu. Kwadrans przed końcem spotkania gola przesądzającego o zwycięstwie londyńczyków zdobył Laurent Koscielny. Cały mecz w bramce Arsenalu spędził Wojciech Szczęsny. „Kanonierzy” dzięki tej wygranej znajdują się obecnie na pozycji wicelidera.
Sunderland – Chelsea 2:4
Mecz na Stadium of the Light obfitował w sporą liczbę bramek. Już trzy minuty po pierwszym gwizdku arbitra skuteczną akcję przeprowadzili gospodarze, a do bramki trafił Phil Bardsley. Asystę przy tym golu zaliczył z kolei Steed Malbranque. 12 minut później po uderzeniu z rzutu karnego stan pojedynku wyrównał Frank Lampard. Chelsea poszła za ciosem, gdyż w 23. minucie spotkania na prowadzenie wyprowadził londyńczyków Salomon Kalou. Do przerwy mieliśmy jednak remis, a do bramki trafił Kieran Richardson. Kwadrans po wznowieniu gry do siatki gości trafił John Terry, a decydujący cios zadał już w doliczonym czasie gry Nicolas Anelka, zapewniając klubowi z Londynu cenne zwycięstwo.
Anelka zdobył jedną bramkę! Mecz był słaby
,obrona CFC nie miała nic do roboty ,a obrona
przeciwników była dziurawa i ratował ich tylko
Gordon. Mecz powinien się skończyć wynikiem 2:6.