Paweł Wszołek przebojem dobija się do pierwszego składu Polonii. Co młody zawodnik powiedział po meczu z Wisłą?
Jakie wrażenia po meczu?

Remis jak najbardziej zasłużony. Chociaż zarówno my, jak i Wisła mogliśmy rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść. Była śliska murawa, więc ciężko się grało. W miarę upływu czasu się rozkręcaliśmy, obie drużyny chciały narzucić swój styl. Jako pierwsi zdobyliśmy bramkę, ale gola straciliśmy z niczego. Nikt na ławce nawet nie wiedział, jakim cudem piłka znalazła się w siatce. Później akcja za akcję.
Remis zasłużony, ale chyba nie jesteście z niego zadowoleni.
No na pewno, nie można być zadowolonym z remisu. Każdy przecież chce wygrać.
Wy mieliście sytuację Bonina, oni poprzeczkę.
I obie niewykorzystane, dlatego mówię, że remis jest zasłużony.
Wisła to bardzo trudny przeciwnik.
Tak, teraz walczy o Ligę Mistrzów. Na pewno jest to jedna z najlepszych polskich drużyn. Ma po dwóch zawodników na każdą pozycję. Jest rywalizacja, co było widać na boisku. Nikt nie odstawiał nogi. Nic tylko życzyć jej powodzenia w pucharach.
Trudno się grało przeciwko Pajliciowi?
Doświadczony zawodnik, świetny motorycznie. Nie było łatwo.











