Jak podała oficjalna strona Polonii Warszawa, Paweł Wszołek dołączył do kolegów z zespołu, którzy trenują na zgrupowaniu w Cetniewie. Czyżby w ten sposób zakończył się przydługawy serial pod tytułem „Perypetie transferowe Wszołka”?

Młody pomocnik zostaje w warszawskiej Polonii, dzięki czemu trener „Czarnych Koszul” nie musi martwić się kolejnym osłabieniem. Można jednak zadać sobie pytanie, czy jest to ostateczna decyzja Wszołka. Być może w tym zamieszaniu najmniej winny jest sam piłkarz, a ludzie, którzy zajmują się transferem.
– Nigdzie nie lecę. Jadę za to na zgrupowanie Polonii Warszawa do Cetniewa – powiedział Wszołek w rozmowie z serwisem Przegladsportowy.pl.
Utalentowany gracz będzie mógł wystąpić w jednym z dwóch sobotnich meczów kontrolnych.
Przypomnijmy, że 20-letni zawodnik miał w środę przejść badania medyczne. Gdyby wyniki były pozytywne, Wszołek zostałby piłkarzem Hannoveru, a na konto Polonii Warszawa wpłynęłoby 1,5 miliona euro. Szefowie Hannoveru zapowiadają, że sprawę transferu zgłoszą do UEFA, gdyż ich zdaniem Paweł Wszołek złożył podpis pod dokumentami, z których teraz się wycofuje.











