Nareszcie! Po ponad 70 dniach wreszcie będziemy mogli obejrzeć rodzime podwórko w akcji. Wiosenna runda ekstraklasy rozpocznie się w piątek o godz. 18:00 pojedynkiem pomiędzy Zagłębiem Lubin a Pogonią Szczecin.

Oj, długo trwała ta przerwa między rundami. Blisko 2,5 miesiąca nie oglądaliśmy naszej ekstraklasy, zdążyliśmy odwyknąć do szydzenia kibiców Wisły z Daniela Sikorskiego, mogliśmy zapomnieć o tragicznych pudłach Bartosza Ślusarskiego, mogliśmy zapomnieć nawet o Gikiewiczgate. Ale halo! Już jutro wracamy! I to jakim meczem – Zagłębie podejmie Pogoń. Oba zespoły zgromadziły jesienią 21 oczek, ale lubinianie zaczynając sezon z minus trzema punktami na koncie znajduje się ciut niżej w tabeli niż ich jutrzejszy rywal. Spotykają się więc drużyny o podobnym potencjalne piłkarskim, przynajmniej tak wskazuje na to zdobycz punktowa.
Gospodarze piątkowego spotkania prężnie działali w okienku transferowym. Do Lubina trafili m.in. Wojciech Trochim, Adrian Błąd czy Boris Godal. Transferem last minute jest Dorde Cotra, który uciekł z tonącego statku pod nazwą „Polonia Warszawa”. „Miedziowi” spędzili okres przygotowawczy w Turcji, gdzie potrafili dzielnie stawić czoła takim ekipom jak Krylja Sowietow (1:1) czy Torpedo Moskwa (1:1, 4:2 w karnych). Co ciekawe, Zagłębie nie przegrało żadnego meczu kontrolnego! Jutro zagra jednak bez kilku zawodników – Widanow pauzuje za kartki, a Horvath i Tunczew leczą urazy. Być może do składu wróci świeżo upieczony kadrowicz – Rymaniak – który zaleczył już urazy i będzie do dyspozycji trenera Hapala.

Z kolei Pogoń potykała się głównie z polskimi drużynami, ale pochwalić się może zwycięstwem chociażby z wiceliderem tabeli – Lechem Poznań. W spotkaniach towarzyskich nieźle prezentował się duet Akahoshi – Edi, który już jesienią wywalczył „Portowcom” kilka punktów. Do Lubina szczecinianie jadą w składzie okrojonym o Macieja Dąbrowskiego, który musi odcierpień karę za cztery żółte kartki. Oprócz wspomnianego duetu Brazylijczyka z Japończykiem goście z Pomorza mogą postraszyć rywala Pietruszką czy… wynikiem z rundy jesiennej, gdy wypunktowali Zagłębie 4:0.
Sędzią piątkowego spotkania będzie Krzysztof Jakubik. 30-latek z Siedlec prowadził w tym sezonie raptem pięć spotkań ekstraklasy. Cóż, pozostaje nam liczyć, że jutrzejsze starcie nie dostarczy mu zbyt dużo pracy. Mamy przecież na boisku klasowych zawodników – Pawłowskiego, Ediego, Papadopulosa czy Akahoshiego. Możemy się spodziewać, że trenerzy Hapal i Skowronek dobrze przygotowali swoich podopiecznych do sezonu, a pierwszą tego oznaką niech będzie jutrzejszy pojedynek na Dialog Arenie.











