Zimowa przerwa w polskiej Ekstraklasie dobiega końca i czas, by piłkarze wrócili na boiska. 18. kolejkę spotkań zainaugurują zawodnicy Odry Wodzisław i Lechii Gdańsk. Mistrz Polski, Wisła Kraków, jedzie na trudny teren do Bełchatowa. Hit kolejki to pojedynek Lecha z Polonią Warszawa.
Odra Wodzisław – Lechia Gdańsk (piątek 17:45)
Paradoksalnie to jeden z najciekawszych meczów tej kolejki. Nie byłoby tak, gdyby nie transfery, jakich zimą dokonano w Wodzisławiu. Pytanie tylko, czy tak bardzo „odświeżona” kadra miała dość czasu, by zgrać się i skutecznie walczyć o utrzymanie w lidze? Przekonamy się w piątek. Teoretycznie faworytem powinna być Lechia, która jest aż dziesięć pozycji wyżej niż gospodarze piątkowego meczu. Ale tylko teoretycznie, bo jeśli trener Marcin Brosz dobrze poukładał części wodzisławskiej układanki, to nowa Odra powinna przed własną publicznością co najmniej zremisować, a również trzy punkty nie są poza jej zasięgiem.
Cracovia – Legia (piątek 20:00)

Jeśli Cracovia utrzyma formę z końcówki 2009 roku, a nowi zawodnicy spełnią pokładane w nich nadzieje, to Legia będzie miała bardzo twardy orzech do zgryzienia. Stołeczna drużyna jedzie oczywiście do Krakowa po trzy punkty, ale o wygraną będzie trudno. Nie zagra Takesure Chinyama, nie ma w Legii Paluchowskiego, a Grzelak to nadal cień piłkarza sprzed lat. Czy nowy nabytek „Wojskowych”, Dong Fangzhuo, będzie wystarczającym argumentem w talii Jana Urbana, by w rundzie wiosennej walczyć o mistrzostwo? W wywiezieniu punktów spod Wawelu Chińczyk jeszcze nie pomoże, bo do Warszawy nie dotarł jego certyfikat.
Korona – Jagiellonia (sobota 14:45)
Obie drużyny w tabeli dzieli tylko punkt, ale gdyby nie minus dziesięć oczek, z którymi białostoczanie zaczynali sezon, to różnica byłaby już spora. Trudno wskazać w tym meczu jednoznacznego faworyta. Generalnie, żaden wynik dziwić nie powinien. Kibiców ciekawi na pewno, jak zagra nowy napastnik Jagiellonii, Rogério Silva Calijuri Maycon. To były strzelec ligi białoruskiej. Czy u nas też będzie strzelał jak na zawołanie?
PGE GKS Bełchatów – Wisła Kraków (sobota 16:15)
W jakiej formie jest mistrz Polski? Trudno powiedzieć. Wisła oblała ostatni test, czyli sparing z Zagłębiem Sosnowiec. Remis po słabej grze nie napawał optymizmem, bo skład mistrzów kraju był najsilniejszy, jakim dysponował Skorża. Na razie krakowianom nie udało się pozyskać napastnika, ale na szczęście do formy zdaje się wracać Paweł Brożek. W Bełchatowie zadebiutuje Zbigniew Zakrzewski, który wraca do kraju po nieudanej przygodzie w Szwajcarii. Faworyt? Teoretycznie Wisła, ale gospodarze tanio skóry nie sprzedadzą.












