Po czterech tygodniach przerwy na niemieckie boiska powraca Bundesliga. Wreszcie oczekiwane rozgrywki za zachodnią granicą Polski rozpoczną się piątkowym hitem na Allianz Arena. Odmienieni „Bawarczycy” podejmą przyzwoicie spisujących się w tym sezonie „Wieśniaków”. W sobotę baczną uwagę przykujemy do starcia Bayeru Leverkusen z FSV Mainz oraz przyjrzymy się potyczce VfB Stuttgart – VfL Wolfsburg. 18. serię spotkań zamknie rywalizacja ekipy Lukasa Podolskiego z Borussią Dortmund Jakuba Błaszczykowskiego.
Bayern walczy o lidera
Kibice na Allianz Arena z pewnością już zacierają ręce. Ich pupile fantastycznie bowiem prezentowali się na zakończenie rundy jesiennej, toteż trudno się dziwić wysokim oczekiwaniom na wiosnę. „Bawarczycy” od ósmej kolejki są niepokonaną drużyną w Bundeslidze. W tym czasie zdarzało im się jednak dużo wpadek. Można wszakże mówić o niesprostaniu zadaniu, jeśli gubili oni punkty z przeciętnymi ekipami. Im bliżej jednak było 17. kolejki, tym forma monachijczyków rosła. Zespół przetrwał kryzys i Louis Van Gaal pozostał na stanowisku trenera. Jak widać, ten ruch się opłacił. W dziesięciu ostatnich konfrontacjach klub ze stolicy Bawarii pochwalić się może bilansem 6-4-0. Mimo wyśmienitej dyspozycji, Holenderski opiekun miał zastrzeżenia:
– Jeśli wyeliminujemy te niepotrzebne straty punktowe, gdzie remisowaliśmy mecze, które powinniśmy wygrać, będę zupełnie szczęśliwy. Na razie jestem zadowolony z obecnej sytuacji – ocenił surowo Van Gaal.
Oprócz znakomitej formy, wciąż do klubu napływają dobre wiadomości. Do treningów powrócili zarówno Franck Ribery, jak i Arjen Robben. Są to niezwykle istotne postacie dla zespołu, lecz ostatnie efektowne zwycięstwa Bayernu bez udziału swoich gwiazd pokazał, że w okrojonym składzie również da się efektownie wygrywać. Swoje do powiedzenia mają też piłkarze TSG. To oni sprawili pierwszą niespodziankę sezonu 2009/2010. W spotkaniu rozgrywanym na Rhein-Neckar-Arena zremisowali 1:1 właśnie z monachijczykami. Siódme miejsce tego klubu w tabeli to miejsce, z którego wszyscy w małej miejscowości są zadowoleni. Wydaje się jednak, że to przyjezdni będą w trudniejszej sytuacji przed piątkowym starciem. Na Pucharze Narodów Afryki z reprezentacją Nigerii przebywa obecnie Chinedu Obasi, a występ Carlosa Eduardo na Allianz Arena wciąż stoi pod znakiem zapytania. Bez kluczowych zawodników taktyka Hoffenheim może się jedynie ograniczać do obrony, choć jak zapowiada Ralf Rangnick, liczą się tylko trzy punkty. Czeka nas zatem niezwykle pasjonujące spotkanie, na które zapraszamy już w piątek na 20:30. Obszerna relacja z tego wydarzenia będzie również dostępna na łamach serwisu iGol.pl.
Ciekawie w Stuttgarcie i na Bay Arena
Niewątpliwie miano hitu kolejki zyskało piątkowe starcie. Nie oznacza to jednak, że brakować będzie ciekawych konfrontacji, być może obfitujących w niespodzianki. Na Mercedes-Benz Arena słabiutki w tym sezonie zespół „Die Schwaben” podejmie również niespisujących się najlepiej mistrzów Niemiec. Christian Gross po objęciu zespołu zdążył już awansować do 1/16 Ligi Mistrzów i dodać drużynie chęci do walki o utrzymanie. Pierwszą okazję do zaprezentowania się będzie miał również nowy nabytek, Cristian Molinaro, który występował w Juventusie Turyn.








