W sobotnie popołudnie mieliśmy do czynienia z pierwszą niespodzianką w nowej kolejce Premiership. Wolverhampton Wanderers zdołało wywieźć cenny punkt z Villa Park. Dwie bramki dla „The Villans” zdobył John Carew.
Początek sobotniego meczu na Villa Park należał do gospodarzy. Podopieczni Martina O’Neilla wyraźnie przeważali i częściej doprowadzali do sytuacji strzeleckich. Już w 4. minucie strzał na bramkę Wolverhampton oddał Carew. W 8. minucie doskonale do Downinga podawał Milner. Byłego gracza Middlesbrough powstrzymał jednak bramkarz gości, Hahnemann. Minutę później swoją szansę mieli goście. Piłka po rzucie rożnym powędrowała do Guedioury, który oddał niecelny strzał na bramkę Friedela. W 16. minucie wynik spotkania otworzył John Carew. Asystę zaliczył Ashley Young, mocno podając piłkę w pole bramkowe. Powtórka pokazała, że norweski napastnik był na minimalnym spalonym w momencie podania, lecz sędzia liniowy nie zareagował.

Piłkarze O’Neilla po zdobyciu gola trochę zwolnili tempo i coraz częściej tracili piłkę na rzecz gości. Najpierw w 21. minucie bramce Aston Villi zagroził Jarvis, a 120 sekund później mieliśmy już remis. Gola po rzucie wolnym zdobył Jody Craddock, który wykończył dosyć przypadkowe zbicie Ronalda Zubara. Podopieczni Micka McCarthy’ego coraz śmielej atakowali, a gospodarze nie mogli znaleźć sposobu, który umożliwiłby stworzenie dogodnej sytuacji bramkowej. W 27. minucie Doyle próbował szczęścia strzelając z przewrotki. Jednak piłka po jego strzale poszybowała ponad bramką Friedela. W 38. minucie doszło do małej sensacji, ponieważ Wolverhampton objęło prowadzenie. Po mocnym podaniu Matta Jarvisa w pole bramkowe, piłkę do własnej bramki wbił James MIlner. Piłkarze Aston Villi próbowali doprowadzić do remisu jeszcze w pierwszej połowie. Znakomitą okazję w 41. minucie miał Stewart Downing. Skrzydłowy gospodarzy nie wykorzystał idealnego podania od Johna Carew i z najbliższej odległości przestrzelił bramkę Hahnemanna. W doliczonym czasie gry próbował jeszcze Cuellar, ale i on nie zdołał trafić w bramkę gości. Podopieczni Micka McCarthy’ego sprawili Aston Villi sporą niespodziankę, zdobywając do przerwy dwie bramki.
Po przerwie aktywniejsi byli podopieczni Martina O’Neilla. Widać było, że zależy im na tym, aby jak najszybciej zniwelować straty i zdobyć punkty. Dobrą sytuację gospodarze stworzyli sobie w 51. minucie. Z główki strzelał Dunn po dośrodkowaniu Younga z rzutu rożnego. Trzy minuty później skrzydłowy reprezentacji Anglii był blisko zdobycia bramki z rzutu wolnego. Oddał mocny podkręcony strzał, ale piłka poszybowała minimalnie nad poprzeczką. W 63. minucie kolejną szansę miał Carew. Strzał Norwega bez problemu obronił jednak golkiper gości. Trzy minuty później napastnik z Villa Park mógł po raz kolejny zagrozić bramce Hahnemanna. Po przyjęciu piłki głową, Carew oddał nieczysty strzał z półwoleja i futbolówka po raz kolejny potoczyła się obok bramki gości.










