W zaległym spotkaniu 33. kolejki Premiership Wolverhampton Wanderers przegrał ze Stoke City aż 0:3. Dla podopiecznych Micka McCarthy’ego oznacza to ekstremalnie ciężką walkę o utrzymanie w lidze.

Pierwsza bramka w meczu na Britannia Stadium padła już po kwadransie. Na listę strzelców wpisał się Kenwyne Jones. Ładnym dośrodkowaniem popisał się Jermaine Pennant. Cztery minuty później mogło być już 2:0, ale piłkę wybronił Hennessey. Golkiper „Wilków” uratował swoich kolegów jeszcze kilkakrotnie, zanim kapitulował ponownie w 45. minucie. Wtedy gola na 2:0 strzelił Ryan Shawcross, który umieścił piłkę w bramce głową po rzucie rożnym.
Zaledwie sześć minut po wznowieniu meczu podopieczni Tony’ego Pulisa prowadzili już 3:0. Dorobek bramkowy swojej drużyny podwyższył wyróżniający się podczas całego spotkania Pennant. Dzięki temu zwycięstwu Stoke City ma już bezpieczne miejsce w środku tabeli, a piłkarze mogą całą swoją uwagę skupić na zbliżającym się meczu o Puchar Anglii, który stoczą z Manchesterem City w połowie maja.











