Rafał Wolski, zawodnik Legii Warszawa i reprezentant Polski, ocenił ostatni mecz towarzyski z Andorą, zdradził, jaka atmosfera panuje w zespole oraz co sądzi na temat Jana Urbana – nowego trenera „Wojskowych”.
– Myślę, że każda wygrana buduje morale w zespole. Cieszy, że ostatnie trzy mecze zakończyły się naszymi wygranymi, a my zagraliśmy na zero z tyłu. To dodaje nam pewności siebie. W tamtym spotkaniu [w towarzyskim meczu z Andorą – przyp.red.] mogliśmy sprawdzić umiejętność rozgrywania ataku pozycyjnego, częściej mieć piłkę przy nodze. Oczywiście, nikt nie chciał wypaść ze składu. To byłby największy pech. Myślę, że były pewne obawy. Na szczęście nikomu nic się nie stało i w komplecie dotrwaliśmy do Euro.
Utalentowany pomocnik opowiedział również, jak wygląda współpraca z selekcjonerem Franciszkiem Smudą oraz w jaki sposób przyjęli go pozostali kadrowicze.
– Cieszę się, że szkoleniowiec obdarzył mnie zaufaniem. Chcę odwdzięczyć się mu tym samym na boisku, zagrać dobrze i mieć udział w sukcesach naszej reprezentacji. Na razie nie mieliśmy jeszcze okazji, aby dłużej porozmawiać.
– Zostałem bardzo dobrze przyjęty przez drużynę. Nie miałem problemów z aklimatyzacją. Na każdym kroku mogłem liczyć na pomoc starszych kolegów.
Jak zagrać z Grecja? Oto jest pytanie.
– Musimy być pewni swoich umiejętności. Powinniśmy zagrać odważnie i agresywnie. Jeżeli spełnimy te warunki, to wierzę, że zwyciężymy. Myślę, że osiągniemy bardzo dużo i wyjdziemy z fazy grupowej. Atmosfera jest bardzo dobra. Nawet jeżeli coś nie wyjdzie, zawsze możemy liczyć na wsparcie kolegi. To jest bardzo ważne.
Wolski ocenił decyzję o powrocie Jana Urbana oraz powiedział kilka słów na temat spekulacji transferowych dotyczących jego osoby.
– To będzie nowa-stara jakość. Trener Urban był już w naszym klubie, ale dysponował zupełnie innymi zawodnikami. Myślę, że w obecnej sytuacji osiągnie więcej.
– Po prostu nie myślę o tym. Mam zaufanych ludzi, którzy nad wszystkim czuwają. Ja skupiam się na treningach i na grze. Przykłady Roberta Lewandowskiego, Kuby Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka pokazują, że to dobry kierunek. Chyba dobrze czułbym się w ich towarzystwie. Poza tym z ich relacji wynika, że w zespole panuje dobra atmosfera. Nie chcę jednak o tym myśleć, ponieważ przede mną bardzo ważny turniej.









