W ostatnim meczu 28. kolejki Bundesligi piłkarze VfL Wolfsburg zremisowali z Eintrachtem Frankfurt 1:1. Pierwszego gola – na 1:0 dla Eintrachtu – zdobył Alexander Meier, później wyrównał Mario Mandżukić. Dwie żółte kartki zobaczył obrońca „Wilków”, Arne Friedrich.
Pojedynek dwóch trenerów przyjętych w swoich klubach bardzo entuzjastycznie, Feliksa Magatha i Christopha Dauma, od początku znacznie lepiej wyglądał dla tego pierwszego. Wolfsburg atakował, podczas gdy piłkarze Eintrachtu ustawiali się głęboko na swojej połowie. Już w 8. minucie dobrą okazję miał Diego, ale źle trafił w piłkę. Po chwili Brazylijczyk znowu zagroził bramce Ralfa Fährmanna, jednak golkiper zdołał obronić jego strzał. Dopiero po 20 minutach pierwsza naprawdę niezła akcja udała się Eintrachtowi, ale po główce Gekasa świetnie bronił Diego Benaglio. Kolejne sytuacje należały już do „Wilków” – Patrick Helmes chciał wykorzystać błąd bramkarza, jednak w ostatniej chwili piłkę wybił sprzed linii Alexander Meier. Futbolówka znowu wylądowała pod nogami Helmesa, ale napastnik strzelił za wysoko. Do końca pierwszej połowy obie drużyny miały jeszcze kilka okazji, nie zdołały jednak żadnej wykorzystać.
W drugiej połowie Felix Magath postawił na Mario Mandżukicia, który zmienił Grafite. Wolfsburg atakował nadal, wciąż jednak bezskutecznie. Strzały Friedricha i Helmesa albo lądowały obok bramki, albo w dłoniach Fährmanna. W 55. minucie głową zbyt lekko strzelał jeszcze Mandżukić, tuż po nim piłkę posłaną przez Diego wybił Maik Franz. Wolfsburg napierał na bramkę Eintrachtu, jednak to właśnie goście zdobyli pierwszego gola. W 59. minucie strzał Halila Altintopa wybił przed siebie Benaglio, piłka odbiła się jeszcze od Simona Kjaera i wylądowała pod nogami Alexandra Meiera. Ten nie miał żadnych problemów z wbiciem jej do bramki.
Po chwili szoku podopieczni Feliksa Magatha znowu zaczęli atakować, niewiele do szczęścia brakowało Koo i Mandżukiciowi. Wtedy jednak „Wilki” musiały przyjąć kolejny cios – drugą żółtą kartkę zobaczył Arne Friedrich. Obrońca najpierw został sfaulowany na krańcu pola karnego Eintrachtu przez Maika Franza, ale od razu potem wdał się z nim w niepotrzebną potyczkę. Obaj zobaczyli więc żółty kartonik, dla piłkarza VfL był to jednak już drugi w tym spotkaniu. Zamiast otrzymania ewentualnego rzutu karnego, podopieczni Feliksa Magatha musieli zacząć sobie radzić w dziesiątkę. Mimo wszystko nie przestawali atakować, co zaowocowało wreszcie bramką w 85. minucie spotkania. Zasłużonego gola strzelił głową Mandżukić, ratując Wolfsburg przed przegraną. Oba zespoły nadal znajdują się w samym środku walki o utrzymanie w lidze.
Wcześniej 1. FC Köln pokonało 1. FC Nürnberg. Mimo świetnych okazji m. in. Sławomira Peszki, aż do 92. minuty spotkania utrzymywał się bezbramkowy remis. Dopiero chwilę przed końcem meczu po podaniu Polaka do bramki trafił Milivoje Novaković.








