W spotkaniach 1. kolejki Bundesligi triumfowali piłkarze VfL Wolfsburg, Werderu Brema i Hannoveru 96. Swój pierwszy mecz w niemieckiej ekstraklasie zremisowali zawodnicy FC Augsburg.
Od początku spotkania w Kolonii to piłkarze Wolfsburga, których nowym kapitanem został sprowadzony ze Stuttgartu Christian Träsch, przejęli inicjatywę. Na pierwszego gola trzeba było czekać zaledwie do 17. minuty, kiedy to fatalny błąd w obronie popełnił Kevin Pezzoni. Wybita przez niego piłka trafiła wprost pod nogi Patricka Helmesa, który nie miał problemów z pokonaniem Michaela Rensinga. Wolfsburg ciągle przeważał, ale kolejne strzały były niecelne lub wybronione przez bramkarza. W końcówce pierwszej połowy wreszcie próbowali atakować gospodarze, jednak nie zdołali strzelić wyrównującej bramki, więc do przerwy przegrywali 0:1.
Po przerwie na boisko wszedł Sławomir Peszko, który miał pomóc kolegom w ofensywie. Niestety dla FC Köln, Wolfsburg atakował dalej, a defensywa popełniała kolejne błędy. W dalszym ciągu słabo prezentował się Kevin Pezzoni. To, że tak długo utrzymywał się wynik 0:1, gospodarze zawdzięczali przede wszystkim dobrej grze Michaela Rensinga. Jedyną dobrą okazję na zdobycie gola dla Kolonii zmarnował Sławomir Peszko, którego strzał z 74. minuty trafił w słupek. Zaledwie pięć minut później drugą żółtą kartkę zobaczył napastnik FC Köln, Milivoje Novaković. Osłabieni gospodarze nie byli już w stanie tak dobrze się bronić i w 85. minucie padł drugi gol dla Wolfsburga. Marcel Schäfer zdobył go… bezpośrednio z rzutu rożnego. W doliczonym czasie gry wynik na 3:0 ustalił jeszcze Patrick Helmes.
Dwie bramki w jednym spotkaniu udało się zdobyć także Markusowi Rosenbergowi z Werderu Brema. Po bezbramkowej pierwszej połowie meczu z 1. FC Kaiserslautern podopieczni Thomasa Schaafa zaatakowali bardziej zdecydowanie. W 60. minucie padł gol numer jeden, kiedy wybitą przez bramkarza po strzale Lukasa Schmitza piłkę do bramki wbił Rosenberg. Drugiego gola szwedzki napastnik zdobył w 81. minucie gry, strzelając celnie głową po dośrodkowaniu Wesleya. Werder wygrał więc 2:0.
2:1 udało się zwyciężyć Hannoverowi, który podejmował u siebie piłkarzy Hoffenheim. Wynik został ustalony już po pierwszej połowie. Najpierw, w 15. minucie, z rzutu wolnego gola dla gospodarzy zdobył Jan Schlaudraff, trzy minuty później po drugiej stronie boiska dobrze wykonanym rzutem karnym odpowiedział Sejad Salihović. Po pół godzinie gry sędzia podyktował kolejną „jedenastkę”, tym razem dla Hannoveru – na bramkę zamienił ją Mohammed Abdellaoue.
Tymczasem piłkarze FC Augsburg zdobyli swój pierwszy punkt w Bundeslidze. Beniaminek grał u siebie z SC Freiburg. Pierwsza połowa pozostała bez bramek, natomiast w drugiej padły aż cztery. Najpierw, w 48. minucie, bramkę dla gości zdobył ich najlepszy strzelec poprzedniego sezonu, Papiss Cisse. Pięć minut później odpowiedział napastnik FCA, Sascha Mölders. Był to pierwszy, historyczny gol Augsburga w 1. Bundeslidze. Nie minęły dwie minuty, a Freiburg znów wyszedł na prowadzenie, tym razem po strzale głową Cedrika Makiadi. Gospodarzom udało się wyrównać w 81. minucie spotkania – znowu trafił Mölders. Dzięki remisowi 2:2 FC Augsburg zdobył swój pierwszy punkt w historii występów w Bundeslidze.








