W najciekawszym spotkaniu 26. kolejki Ekstraklasy Wisła Kraków pokonała Lecha Poznań 1:0. Rozczarowania nie kryje obrońca poznańskiej drużyny, Hubert Wołąkiewicz.

– Po tym dzisiejszym meczu i porażce musimy się jak najszybciej pozbierać. Przecież już za trzy dni gramy kolejne ligowe spotkanie z Ruchem Chorzów. Przyjechaliśmy dziś, by zwyciężyć, ale gra nie układała nam się tak, jakbyśmy chcieli. Wisła za to była skuteczniejsza, stworzyła sobie okazję bramkową i ją wykorzystała. Niczym nas jednak nie zaskoczyła. Nam zabrakło przede wszystkim siły ognia. Pewnie kontuzja i zejście Artjomsa miały na to wpływ – powiedział Wołąkiewicz.
Wisła Kraków dzięki wygranej nad Lechem praktycznie zapewniła sobie mistrzostwo Polski. Na cztery kolejki przed końcem sezonu krakowianie mają dziewięć punktów przewagi nad drugą Jagiellonią Białystok. Lech jest natomiast dziesiąty, ale wciąż zachowuje szanse na miejsce w przyszłorocznej edycji Ligi Europejskiej.











