Jeden z bohaterów spotkania z Legią Warszawa cieszy się ze strzelonej bramki i zapowiada walkę Lechii o miejsce w pierwszej szóstce na koniec sezonu.
– Na pewno wynik cieszy. Rzadko wygrywa się przy Łazienkowskiej 3:0. W pierwszej połowie z minuty na minutę się rozkręcaliśmy. W drugiej części meczu pokazaliśmy naszą żelazną defensywę – powiedział strzelec drugiego gola, Hubert Wołąkiewcz.

Debiutant w kadrze Franciszka Smudy zdradził receptę na zwycięstwo z faworytem. – Z taką grą, jak dzisiaj, to myślę, że cel, jaki nam wyznaczono, czyli gra w pierwszej szóstce, jest jak najbardziej do osiągnięcia. Kluczem do zwycięstwa była konsekwentna gra w obronie, ale również w ataku. Najważniejsze było, aby nie stracić bramki na wyjeździe i coś strzelić Legii. Po to właśnie były transfery napastników. Zaczęli oni strzelać gole i trzeba się z tego cieszyć. Teraz czeka nas mecz derbowy i po takim spotkaniu przy Łazienkowskiej liczy się dla nas tylko zwycięstwo.
– Bramka sprawiła mi wyjątkowo dużo radości, gdyż do tej pory trafiałem z reguły z rzutów karnych. Będę się z niej cieszył jeszcze parę dni, ale zapamiętam ją na zawsze – zakończył piłkarz Lechii.











