W spotkaniu sparingowym Lech Poznań przegrał z AEK Limassol 1:2. Obrońca poznańskiej drużyny, Grzegorz Wojtkowiak, nie ukrywa, że przed nim i jego kolegami jeszcze dużo pracy.
– Spodziewaliśmy się trudnego spotkania i takie też było. Pokazało nam jednak, że mamy pewne braki, które w ciągu tygodnia musimy skorygować. Cały czas nie mamy odpowiedniej świeżości. Przez najbliższy tydzień będziemy odbywać głównie treningi taktyczne i na ligę wszystko powinno być już w porządku. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że gramy do końca. Zaryzykowaliśmy i graliśmy z tyłu jeden na jeden. Potrafiliśmy jednak zdominować rywala i stwarzać sytuacje. Szkoda tylko, że po stałym fragmencie straciliśmy drugą bramkę. Mieliśmy ustalone krycie, ale coś się zerwało i to trzeba będzie poprawić – powiedział Wojtkowiak.
W spotkaniu z Cypryjczykami kontuzji doznał Manuel Arboleda, przez co w trakcie pierwszej połowy musiał opuścić boisko. Badania wykazały, że Kolumbijczyk stłukł mięsień płaszczkowaty łydki. W najbliższym czasie nie będzie trenował z resztą zespołu, lecz z klubowymi terapeutami. Na razie nie wiadomo, kiedy wróci do normalnych zajęć.










