Grzegorz Wojtkowiak był po wczorajszym bezbramkowym remisie z Widzewem rozczarowany, że Lech nie znalazł się w sezonie 2011/2012 na podium T-Mobile Ekstraklasy. Mimo to udało się zrealizować założenia i „Kolejorz” zajął miejsce gwarantujące udział w europejskich pucharach.
Nie udało się zdobyć mistrzostwa…
Na pewno zabrakło nam skuteczności w dzisiejszym spotkaniu. Nie słuchaliśmy tego, co działo się na innych stadionach, bo zdawaliśmy sobie sprawę, że tylko zwycięstwo w meczu z Widzewem może nam pozwolić na to, żeby zdobyć mistrzostwo. Zabrakło skuteczności i trochę szczęścia, bo w końcówce mieliśmy swoje sytuacje i ich nie wykorzystaliśmy.
Szkoda tym bardziej, że obrona Widzewa wystąpiła w mocno przemeblowanym składzie.

Zdawaliśmy sobie sprawę, że wypadają bardzo znaczące ogniwa w drużynie Widzewa, musiało wystąpić dwóch niedoświadczonych środkowych obrońców, więc szukaliśmy swoich okazji przy dośrodkowaniach. Mieliśmy swoje szanse, ale niestety, nie udało się.
Sezon udany dla Lecha czy jednak jest niedosyt?
Myślę, że jedynym pozytywem tego sezonu jest to, że zakwalifikowaliśmy się do europejskich pucharów. To był dzisiaj nasz zamiar, który zrealizowaliśmy, ale nie udało się osiągnąć celu, którym było zakończenie tego sezonu na podium. Na pewno to boli.











