Drastyczną decyzję o zrezygnowaniu z inwestowania w piłkę nożną podjął prezes Polonii Warszawa, Józef Wojciechowski. Stało się to po porażce jego zespołu w piątkowy wieczór na własnym obiekcie z Ruchem Chorzów 0:1.
– Wycofuję się w ogóle z piłki – zadeklarował po przegranym starciu z Ruchem Chorzów prezes Polonii Warszawa, Józef Wojciechowski. – Więcej pieniędzy do piłki wkładać nie będę. Mówię to bez względu na to, jakie wyniki piłkarze osiągną w następnych meczach. Moje ideały zostały zszargane i zniszczone. Ja w piłce funkcjonować nie będę.

Znany z podejmowania szybkich decyzji prezes stwierdził, że w polskiej piłce fatalnie wygląda wygląda sprawa sędziowania. – Rozmawiałem z kolegami z biznesu – nikt nie będzie wrzucał pieniędzy, gdy pan z gwizdkiem będzie tworzył widowisko. To jest nagminność, którą mieliśmy w poprzedniej kolejce, i dzisiaj w spotkaniu Polonii się to powtórzyło – narzekał na rozjemcę piątkowych zawodów, Pawła Gila.
Jednak nie tylko sędziom się dostało: – Coś jest nie tak z polską piłką – to nie tylko sędziowie, to także inne rzeczy. Mamy kadrę trenerską taką, jaką mamy. Można by sprowadzić najlepszych piłkarzy, a oni i tak nie muszą grać w pierwszej ekipie. Kupowałem do tego zespołu najlepszych, a oni nie mieszczą się do osiemnastki – przyznał Wojciechowski i podał przykład sprowadzonego zimą Avirama Baruchyana, dla którego już od dawna nie znalazło się miejsce w składzie „Czarnych Koszul”.
Józef Wojciechowski swoją przygodę w Polonii Warszawa rozpoczął w 2006 roku i podobnych deklaracji byliśmy już świadkami niejednokrotnie. Czy tym razem w ślad za nimi pójdą czyny?











