Józef Wojciechowski, poprzedni właściciel zdegradowanej Polonii Warszawa, udzielił „Super Expressowi” wywiadu. Opowiadał w nim o swoich uczuciach, które towarzyszą mu, gdy patrzy na to, co się dzieje z Polonią.

Wojciechowski, zapytany, czy nie ma wyrzutów sumienia, że sprzedał Polonię niewypłacalnemu Królowi, odpowiedział: – Nie mam. To był jedyny kupiec. Wtedy nie wiedziałem, że nie ma pieniędzy. Boli mnie co innego. Los, jaki spotkał ten klub. Polonia na to nie zasłużyła. Biłem się z myślami, czy nie wrócić, nie pomóc. Chciałem. Ale wtedy wracał obraz kibiców, którzy – kiedy ogłosiłem, że sprzedaję klub – biegali po budynku mojej firmy, żeby mnie zlinczować. Włożyłem w Polonię miliony, teraz okazuje się, że te pieniądze wyrzuciłem w błoto. I to zachowanie kibiców sprawiło, że pozostałem z boku.
Biznesmen przyznał również, że Król jest winien pieniądze także jemu. I to nie byle jakie, bo aż milion złotych. Zapytany, czy nie brakuje mu piłki nożnej i co powiedziałby o ewentualnym powrocie do świata futbolu, odparł tajemniczo: – Na razie jestem kibicem. Kusi, by wrócić. Cały czas o tym myślę, choć ostatecznej decyzji jeszcze nie podjąłem.











