Podbeskidzie zremisowało z Zawiszą 2:2. Decydującego gola zdobył Marcin Wodecki, wykorzystując rzut karny.
Jest Pan zadowolony z przebiegu dzisiejszego meczu?
Na pewno z pierwszej połowy nie, tak jak cała drużyna. W drugiej połowie zagraliśmy o wiele lepiej i udało się doprowadzić do remisu. Mogliśmy nawet wygrać, ale cieszmy się z tego punktu.
Strzeliliście gola z karnego w końcówce, Zawisza miał kilka niewykorzystanych sytuacji. Z Waszej perspektywy całe spotkanie było na 2:2?
Nie wiem, jakie były sytuacje. Wiem tylko, że dla nas był rzut karny i zdobyliśmy z niego bramkę.
Więcej pracy czy szczęścia w tym meczu?
Myślę, że dziś było szczęście. Ale żeby wygrywać, grać lepiej i utrzymać się w lidze, musimy włożyć więcej pracy na treningach i pokazać dużo ambicji oraz motywacji w meczu, bo tego nam brakuje..
Jakie były oczekiwania przed tym meczem?
Każdy mecz chcemy wygrać. Przed tym spotkaniem mieliśmy tylko dwa punkty i musieliśmy wygrać. A to, że przebieg gry był dla nas niekorzystny… Cieszmy się z remisu.
Widać, że dużo energii kosztowało Cię to spotkanie.
Na pewno dużo energii, ale szkoda błędów indywidualnych. Trzeba będzie wyciągnąć wnioski.
W przerwie trener Was mobilizował czy nie było Wam to potrzebne?
Powiem szczerze, że tak zdenerwowanego trenera jeszcze nie widziałem. Moim zdaniem dzięki temu w drugiej połowie pokazaliśmy ambicję i walkę.










