Reprezentacja Włoch po serii rzutów karnych wygrała 3:2 z Urugwajem. Po 120 minutach na tablicy świetlnej widniał wynik 2:2.
W niedzielny wieczór zarówno reprezentacji Włoch, jak i Urugwaju szalenie zależało na zwycięstwie i powrocie do kraju z brązowym medalem. Dla obu zespołów jest to finał pocieszenia, w którym końcowy triumf może zmazać plamę po przegranym półfinale tegorocznej edycji Pucharu Konfederacji.

Od początku obie ekipy grały ostrożnie, by nie popełnić błędu w pierwszych fragmentach spotkania. Żadna ze stron nie potrafiła zaskoczyć swoich rywali skuteczną akcją. Przede wszystkim brakowało pomysłu i wykończenia. Dopiero w 9. minucie gry pierwszą akcję podczas tych zawodów stworzyli piłkarze z Półwyspu Apenińskiego. Jednak po dośrodkowaniu z rzutu wolnego minimalnie pomylił się Giorgio Chellini, który głową skierował piłkę koło słupka bramki strzeżonej przez Fernando Muslerę. Chwilę później na urugwajską bramkę swych sił spróbował Daniele De Rossi, ale futbolówka po strzale doświadczonego Włocha znacznie minęła się z celem. Podopieczni Oscara Tabareza w 13. minucie gry próbowali zaskoczyć swoich rywali z rzutu wolnego. Jednak po wykonaniu stałego fragmentu gry przez Diego Forlana piłkę pewnie w swoich rękach miał Gianluigi Buffon. Dwie minuty potem piłkarze „Squadra Azzurra” skonstruowali bardzo dobrą akcję. Matia De Sciglio świetnie wypatrzył Antonio Candrevę, który pokusił się o oddanie strzału na bramkę z okolic pola karnego, ale golkiper reprezentacji Urugwaju zażegnał niebezpieczeństwo.
Upartość i zaciętość zawodników dowodzonych przez Cesare Prandellego odzwierciedliła się w 24. minucie. Alessandro Diamanti dogrywał piłkę z rzutu wolnego w „szesnastkę”, a tam fatalny błąd w ustawieniu popełnił Fernando Muslera. Najpierw futbolówka odbiła się o słupek, a później trafiła w golkipera Urugwaju i powędrowała w kierunki linii bramkowej, gdzie z bliskiej odległości piłkę do siatki wpakował Davide Astori. Kilka chwil później Luis Suarez wziął sprawy w swoje ręce i próbował doprowadzić do wyrównania. Jednak uderzenie zawodnika z ostrego kąta z trudem wybronił Gianluigi Buffon. W 32. minucie Edinson Cavani po dobrym dośrodkowaniu z rzutu wolnego przez Diego Forlana zdobył bramkę, lecz nie została ona uznana, bo napastnik reprezentacji Urugwaju znajdował się na pozycji spalonej. W końcowych fragmentach pierwszej części gry oba zespoły ciężko pracowały, natomiast wynik nie uległ zmianie i do szatni z podniesionymi głowami schodzili piłkarze reprezentacji Włoch.
W drugiej części gry piłkarze z Ameryki Południowej mieli nadzieję, że uda się odmienić losy spotkania i włączyć do równorzędnej walki. Jednak pierwsze fragmenty były o wiele mniej widowiskowe niż w pierwszej połowie. Obie ekipy nie potrafiły stworzyć poważnego zagrożenia pod bramką drużyny przeciwnej. Dopiero w 58. minucie gry pierwszą groźną sytuację stworzyli sobie piłkarze reprezentacji Urugwaju. Podopieczni Cesare Prandellego stracili piłkę w środkowej części, co wykorzystał Gargano, który ją przejął i podbiegł z nią kilkanaście metrów. Następnie zagrał futbolówkę do Edinsona Cavaniego, który znalazł się w sytuacji sam na sam i wpakował piłkę do bramki. W ten oto sposób zawodnicy Oscara Tabareza dopięli swego i wrócili do gry. Kilka minut później Urugwaj mógł wyjść na prowadzenie. Jednakże strzał, a później dobitka Diego Forlana została zatrzymana przez golkipera reprezentacji Włoch.











