W 14. kolejce T-Mobile Ekstraklasy Wisła nie dała większych szans Widzewowi. Podopieczni Franciszka Smudy pokonali rywala 3:0, a swój debiut w Wiśle zaliczył Piotr Brożek.
Obie ekipy dzieliło aż 13 punktów w tabeli. Widzew nie zdołał wygrać z Wisłą od 12 lat i w meczu 14. kolejki przy Reymonta ta sztuka również mu się nie udała.
Goście zaczęli to spotkanie odważnie. Podopieczni Pawlaka stosunkowo często atakowali pole karne rywala, ale to Wisła pierwsza zdobyła bramkę. W 11. minucie gry Donald Guerrier minął obrońców gości i lekkim strzałem posłał futbolówkę do siatki Mielcarza.

W dalszej części spotkania Wisła częściej stwarzała zagrożenie pod bramką gości. W 23. minucie meczu Paweł Brożek dostał dobrą piłkę tuż przed 16. metrem, ale napastnik Wisły nie zdołał się z nią obrócić i w dobrej sytuacji nie oddał strzału na bramkę. Kilka minut później Brożek dostał jednak kolejne dobre podanie, tym razem od Chrapka i pewnym uderzeniem pokonał golkipera gości.
W 31. minucie gry przed kolejną szansą stanął napastnik wiślaków. W sytuacji praktycznie sam na sam Brożek próbował przelobować Mielcarza, ale posłał futbolówkę wprost w ręce bramkarza Widzewa. Pod koniec pierwszej połowy goście jeszcze bardziej skomplikowali swoją sytuację na boisku. W 42. minucie gry Jonathan de Amo Perez został ukarany czerwoną kartką za faul na Guerrierze, który wychodził na czystą pozycję. Rzut wolny tuż przy 16. metrze wykonywał Łukasz Garguła, ale posłał piłkę obok bramki.
Do przerwy wynik nie uległ już zmianie i Wisła pewnie prowadziła 2:0.
Na początku drugiej połowy Widzew wywalczył sobie rzut wolny tuż przed „szesnastką”. Kevin Lafrance uderzał na bramkę Miśkiewicza, ale posłał futbolówkę wysoko ponad poprzeczkę. Ta akcja była jedną z nielicznych Widzewa w tej części meczu. Wisła zdecydowanie częściej utrzymywała się przy piłce. W 60. minucie spotkania znakomitą okazję zmarnował Paweł Brożek, który po błędzie w obronie gości nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Kilka minut później podobną szansę zmarnował Łukasz Garguła.
W spotkaniu z Widzewem swój pierwszy mecz w tym sezonie rozegrał Piotr Brożek. Nowy nabytek Wisły zmienił na boisku w 63. minucie Rafała Boguskiego.
Do końca meczu Wisła dominowała na boisku. Podopieczni Smudy stwarzali sobie stosunkowo dużo dobrych sytuacji, ale zdecydowanie brakowało im skuteczności w polu karnym rywala. W 82. minucie meczu na bramkę Mielcarza groźnie uderzał Garguła, ale futbolówka minęła prawy słupek. Kilka minut później skuteczniejszy okazał się jednak Donald Guerrier, który przelobował bramkarza Widzewa i strzelił drugiego gola w tym meczu dla wiślaków. Więcej bramek już w tym spotkaniu nie padło i Wisła jest wciąż niepokonana na własnym stadionie.











