Piłkarze Wisły Kraków wygrali 1:0 po golu Łukasza Garguły. Zagłębie stawiało opór, lecz nie potrafiło zdobyć wyrównującego gola.
Wisła Kraków była w lekkim kryzysie. Najpierw przegrała spotkanie ligowe z Zagłębiem Lubin, a później odpadła z Pucharu Polski. Gospodarze chcieli wynagrodzić sympatykom ostatnie słabsze wyniki. Natomiast Zagłębie nie chciało łatwo oddać inicjatywy, bo koniecznie potrzebowało punktów.
Od pierwszych minut Wisła była bardziej aktywna na boisku. Później Zagłębie próbowało wyprowadzać kilka swoich akcji, jednak paliły one na panewce. Obu zespołom nie brakowało pomysłu, natomiast był spory problem z wykończeniem akcji. Żaden bramkarz nie był poważnie zagrożony przez dłuższy okres pierwszej połowy. Zarówno goście, jak i gospodarze dosyć często się gubili i nie mogli znaleźć między sobą konsensusu. Bardzo aktywny podczas starcia z Zagłębiem był Guerrier, lecz jego dogrania były bardzo niedokładne.
Impas został przełamany w 39. minucie, kiedy Łukasz Garguła doskonałym strzałem z rzutu wolnego pokonał Gliwę i wyprowadził Wisłę na prowadzenie. Obraz gry nie uległ zmianie i do przerwy podopieczni Franciszka Smudy prowadzili 1:0. Mieli nadzieję, że po przerwie utrzymają korzystny rezultat i nie pozwolą rywalom zdobyć wyrównującej bramki.
Na drugą połowę Orest Lenczyk oddelegował dwóch piłkarzy, w tym Adriana Błada, który w ubiegłym tygodniu dał doskonałą zmianę w spotkaniu przeciwko Widzewowi Łódź. Tym razem nie dały one większego pozytywu w grze lublinian. Nadal mieli problem, aby stworzyć poważne zagrożenie pod bramką drużyny przeciwnej.
Gra rozkręciła się w końcówce, kiedy oba zespoły miały kilka klarownych sytuacji. Najpierw Miśkiewicz uratował zespół przed stratą gola. Swych sił na bramkę krakowskiej drużyny spróbował Adrian Błąd, lecz nie potrafił wpakować piłki do siatki, bo golkiper gości przytomnie interweniował. Chwilę później zrobiło się zamieszanie pod bramką gospodarzy, co mógł wykorzystać Abwo, lecz skierował piłkę nad bramkę przeciwnika. Trzy minuty przed końcem Paweł Brożek dobrze wyłożył piłkę Chrapkowi, lecz ten nie był w stanie pokonać Gliwy. Ostatecznie piłkarze dowodzeni przez Franciszka Smudę pokonali 1:0 Zagłębie Lubin i polepszyli swoją sytuację w ligowej tabeli.










