Zagłębie Lubin podejmie w poniedziałek na własnym stadionie Wisłę Kraków w ostatnim meczu XXVIII kolejki TME. Jeżeli goście wywiozą komplet punktów, to znajdą się na drugim miejscu, przeskakując Lecha Poznań. Zadanie nie będzie jednak takie proste bo „Miedziowi” spisują się ostatnio dobrze, a ekipa z Krakowa nie może ustabilizować formy. Początek spotkania o 18:00.
Zagłębie po koszmarnym początku sezonu wychodzi na prostą. Obecnie sytuacja nadal nie wygląda kolorowo, ponieważ zajmują dopiero 14 miejsce z 26 punktami na koncie. Tracące przed tą kolejką dwa punkty Podbeskidzie wygrało i jeżeli „Miedziowi” nie wygrają, znów znajdą się w strefie spadkowej. Dotychczas w 27 meczach wygrali sześć spotkań, osiem zremisowali, a 13 razy schodzili z boiska pokonani. Nie najlepiej wygląda również sytuacja w meczach u siebie, gdzie w trzynastu spotkaniach uzyskali 18 punktów (pięć wygranych, trzy remisy, pięć porażek). Na takie statystyki wpłynęła przede wszystkim fatalna runda jesienna. W tym roku Zagłębie przegrało tylko raz w Białymstoku. Ponadto wygrali z Górnikiem i Zawiszą, oraz zremisowali z Koroną, Śląskiem i w ostatniej kolejce bezbramkowo w Łodzi z Widzewem.

Wisła prezentuje w mniej więcej co drugim meczu ładną piłkę. Jednak właśnie niestabilność jest największym problemem podopiecznych Franciszka Smudy. W 27 meczach zgromadzili 45 punktów, dzięki 12 wygranych i dziewięciu remisom. Bardzo kiepsko natomiast wygląda gra „Białej Gwiazdy” na wyjazdach. Dotychczas w 13 meczach, zgromadzili ledwie 13 punktów. Wiślakom udało się w takim przypadku tylko dwa razy wygrać. Ten rok Wisła ma dość dziwny. Oto po kolei wyniku z tej rundy: Wygrana w Gliwicach, zwycięstwo w derbach z Cracovią, bezbramkowy remis w Gdańsku, porażka z Ruchem, remis na Pepsi Arenie 2:2 z Legią i przegrana w ostatniej kolejce z Zawiszą. Mimo wszystko Wisła nadal ma realne szanse drugie miejsce w tabeli. Obecnie jest trzecia ze stratą dwóch oczek do Lecha.
Franciszek Smuda przyznał, że jego zespół czeka ciężka przeprawa i wcale nie są faworytami spotkania – Już wielu przejechało się na myśleniu, że to drużyna z końcówki tabeli. Tymczasem mają dobry zespół.
W pierwszym meczu obydwu drużyn padł wynik 1:0 dla Wisły, po bramce Łukasza Garguły. W poprzednim sezonie w Lubinie, Zagłębie pokonało rywali aż 4:1, po bramkach Papadopulosa, Pawłowskiego, Jeża i Tunczewa dla zwycięzców, oraz honorowym trafieniu Garguły. W rewanżu znów lepsi okazali się „Miedziowi”, którzy wygrali 1:0, a jedyna bramkę strzelił Arkadiusz Woźniak.
Orest Lenczyk w końcu ma do dyspozycji prawie całą kadrę. Zagrać nie będzie mógł jedynie kontuzjowany Boris Godal.











