Wisła Kraków rozegrała fantastyczny mecz i pokonała przy Reymonta Legię Warszawa. Spotkanie rozgrywane było w bardzo szybkim tempie, mogło się podobać, a dodatkowego smaczku dodawały pełne trybuny stadionu pod Wawelem. Dla tych starszych sympatyków futbolu był to swego rodzaju powrót do przeszłości i do pamiętnych rywalizacji między tymi dwoma klubami. Krakowski zespół obchodzi w tym roku także jubileusz swojego 115-lecia, a dzisiejszy triumf skłonił nas do tego, aby przypomnieć kilka fajnych – wspominanych z łezką w oku – momentów z historii „Białej Gwiazdy”.
Piękne to było spotkanie dwóch starych i utytułowanych rywali. Legia zagrała w okrojonym składzie, ale nie ma co umniejszać sukcesu „Białej Gwiazdy”. Skromne 1:0, ale gracze Guli wycisnęli maksa, zagrali świetnie taktycznie, a teraz mogą zbierać zasłużone gratulacje. Mecz obfitował w emocje, którymi żył wypełniony po brzegi stadion przy ulicy Reymonta. Aż przypomniały się dawne, dobre dla krakowian czasy…
Wisła powstała w 1906 roku i według różnych przekazów (tu spotkać można podzielone opinie) jest najstarszym klubem piłkarskim w Polsce. Kawał historii, burzliwych losów, triumfów czy krętych zakrętów jest częścią tożsamości „Białej Gwiazdy”. Sporą część tych usłanych sukcesami dziejów mogło przeżywać świadomie pokolenie podobne nam, czyli 30+. Byliśmy świadkami przemiany mizernej drużyny w krajowego potentata, seryjnie zdobywającego tytuły, dane nam było uczestniczyć w europejskich pucharach, ale i widzieliśmy tąpnięcie, które prawie zrujnowało klub. Mecz z Legią przypomniał nam to wszystko, dlatego wracamy do momentów, które najmocniej zapadły w pamięci szczególnie tych wiślackich sympatyków. Zaczynamy!
1. Boguslaw Cupiał wchodzi do klubu
Punktem zwrotnym w historii Wisły Kraków było pojawienie się potentata z Myślenic. Bogusław Cupiał i jego Telefonika weszli do klubu, od razu zamieniając go z biednego w krainę mlekiem i miodem płynącą. Było to w 1997 roku i wtedy zaczął się czas krakowskiej prosperity. Najlepsi piłkarze, najlepsi trenerzy, nie oszczędzano na niczym i wkrótce przyszły tego efekty w postaci mistrzostwa Polski. Dzięki Cupiałowi zbudowała się w Krakowie legenda…











