W towarzyskim spotkaniu rozegranym dziś przy Reymonta Wisła Kraków pokonała VfL Wolfsburg 2:1. Ozdobą starcia była zwycięska bramka Emmanuela Sarkiego.

Niewiele ponad pięć tysięcy widzów, którzy w niedzielne popołudnie pofatygowali się na stadion Wisły, nie miało czego żałować. Grająca niemalże w pełnym składzie „Biała Gwiazda” stoczyła ciekawy pojedynek z zespołem „Wilków”, w którego barwach wystąpiły gwiazdy, takie jak: Naldo, Diego czy Schafer. Pierwsza połowa meczu nie przyniosła bramek, a dobrymi akcjami w obronie gospodarzy popisywali się Głowacki i Bunoza. Najwięcej zamieszania pod bramką zespołu z Bundesligi siał Sarki. Wynik spotkania otworzył zaraz na początku drugiej połowy Haitańczyk Guerrier, który wyrasta na jeden z najlepszych transferów Wisły od kilku sezonów. Już dwie minuty później do bramki Miśkiewicza trafił Kutschke, ale jako że był na pozycji spalonej, rezultat nie uległ zmianie.
W 63. minucie wyrównał Medojević, dobijając piłkę, która odbiła się od poprzeczki po indywidualnej akcji Palaciosa. Na odpowiedź „Białej Gwiazdy” trzeba było poczekać do 74. minuty. Wtedy to po rzucie rożnym i zamieszaniu w polu karnym do futbolówki dopadł Emmanuel Sarki, który potężną bombą pod poprzeczkę ustalił wynik. Wisła potwierdziła dobrą dyspozycję przed sobotnim spotkaniem z bydgoskim Zawiszą, a podopieczni Dietera Heckinga dalej muszą szukać formy. W ośmiu pojedynkach tegorocznych rozgrywek Bundesligi wygrali trzykrotnie i ponieśli pięć porażek.











