W drugim niedzielnym spotkaniu 19. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Wisła Kraków po bramkach Radosława Sobolewskiego i Cwetana Genkowa pokonała u siebie Pogoń Szczecin 2:0.
Pierwsza groźna sytuacja w meczu została przeprowadzona w 19. minucie. Rafał Boguski skierował piłkę do siatki, jednak bramka nie została uznana. Sędzia liniowy dopatrzył się spalonego. Siedem minut później w pole karne gości przedarł się Małecki, zagrał piłkę do Iliewa, lecz pomocnik krakowian nie trafił czysto w piłkę.

W 37. minucie spotkania Wisła objęła prowadzenie. Radosław Sobolewski jak w masło wszedł w pole karne gości i z kąta przymierzył w bramkę. Piłka jeszcze odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Do końca pierwszej połowy ani piłkarze Wisły Kraków, ani piłkarze Pogoni Szczecin nie stworzyli groźnej sytuacji.
W drugiej połowie spotkania pierwszą dobrą okazję stworzyli sobie podopieczni Artura Skowronka. W 64. minucie Akahosi z rzutu wolnego uderzył wprost na bramkę Pareiki. Bramkarz Wisły końcami palców zdołał przenieść piłkę nad poprzeczką. W 82. minucie bramkę na 2:0 strzelił Cwetan Genkow. Radosław Sobolewski świetnie odebrał piłkę w środku pola, zagrał ją następnie na lewą stronę do Małeckiego, który dośrodkował do Genkowa, a ten wpakował piłkę do bramki.
Do końca spotkania ani gospodarze, ani goście nie wypracowali sobie groźnej sytuacji i piłkarze Tomasz Kulawika zgarnęli trzy punkty, zasłużone trzy punkty.











