Wisła Kraków i Legia Warszawa dzięki ostatnim zwycięstwom doganiają powoli Jagiellonię Białystok, która w tej kolejce zgubiła punkty w Chorzowie. Mimo remisu podopieczni Michała Probierza utrzymują trzypunktową przewagę nad resztą stawki.
W 15. kolejce polskiej Ekstraklasy zobaczyliśmy 19 bramek, co dało średnią 2,38 gola na mecz. Wciąż niepokonany pozostaje Mariusz Pawełek, który po spotkaniu z warszawską Polonią przedłużył swoją passę bez puszczenia gola do 360 minut. Z dobrej dyspozycji cieszą się również w arkowcy, bo w Gdyni jeszcze nikt nie znalazł sposobu na pokonanie podopiecznych Dariusza Pasieki. Powody do radości są tylko połowiczne, bowiem Arka na wyjazdach w tym sezonie jeszcze nie wygrała, zdobywając w ośmiu spotkaniach zaledwie dwa punkty i nie zdobywając żadnej bramki.
Reaktywacja Cracovii

Kolejka rozpoczęła się dreszczowcem w Krakowie. Niemalże pewny wygranej PGE GKS Bełchatów przegrał na wyjeździe z podopiecznymi Jurija Szatałowa, Cracovią Kraków. Słabo grające „Pasy” pokazały charakter w końcówce, bo do 87. minuty przegrywały 0:2, a w kilka minut zdołali zdobyć trzy bramki, które zapewniły tej drużynie bardzo cenne trzy oczka.
Legia ściga lidera
W drugim piątkowym spotkaniu Legia po słabym meczu wygrała z Polonią Bytom 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów po strzale głową zdobył dopiero w 75. minucie gry Miroslav Radović. Dzięki tym trzem punktom warszawianie zbliżyli się do lidera z Białegostoku na dystans trzech punktów.
Twierdza Gdynia wciąż się trzyma
W pierwszym sobotnim spotkaniu Arka Gdynia podejmowała na własnym stadionie wrocławski Śląsk, cztery bramki i dużo emocji – tego nie brakowało w tym spotkaniu, które zakończyło się remisem 2:2. Warto odnotować fakt, że kolejne bardzo dobre spotkanie w barwach Śląska rozegrali Przemysław Kaźmierczak i Sebastian Mila.
Zagłębie – reaktywacja
Drugi sobotni mecz to potyczka na Dialog Arena. Do Lubina zawitała Lechia Gdańsk, która jednak nie wyjeżdżała w dobrych humorach. Rozbite mentalnie Zagłębie pokazało w końcu zjednoczenie zespołu i pokonało gości 3:1. W spotkaniu sędzia podyktował po jednym karnym dla obu drużyn. Pierwszego nie wykorzystał Pawłowski, a dla Lechii pewnie trafił Razack Traore. Na kilka minut Szymon Pawłowski zrehabilitował się i ustalił wynik spotkania.
Ligowy kompleks Lecha












