W ostatniej kolejce Bundesligi o utrzymanie walczyły ze sobą na odległość trzy drużyny – Eintracht Frankfurt, Borussia Mönchengladbach i VfL Wolfsburg. Dzięki wygranej nad TSG Hoffenheim ostatnie niezagrożone spadkiem miejsce udało się obronić „Wilkom”, po remisie 1:1 z HSV w barażach zagrają piłkarze Borussii, natomiast Eintracht z powodu przegranej z Borussią Dortmund żegna się z niemiecką ekstraklasą.
Od początku meczu z TSG Hoffenheim atakowali zagrożeni piłkarze Wolfsburga, już w 3. minucie niezłą sytuację miał Grafite, ale piłka przeszła obok bramki. Cały czas to „Wilki” wywierały presję i nie pozwalały rywalom skonstruować żadnej groźnej akcji. Kolejne strzały podopiecznych Feliksa Magatha były jednak albo niecelne, albo świetnie wybronione przez Toma Starke. W pierwszej połowie piłka nie znalazła drogi do bramki, piłkarze schodzili zatem na przerwę przy bezbramkowym remisie.
Oblicze spotkania zupełnie zmieniło się w drugiej jego części. Od początku skoncentrowani byli piłkarze Hoffenheim, którzy w pierwszej połowie nie skonstruowali żadnej groźnej akcji. Sebastian Rudy dograł do Roberto Firmino, Brazylijczyk przechytrzył Diego Benaglio i w 49. minucie zdobył gola na 1:0. Dla Wolfsburga oznaczało to spadek na przedostatnie miejsce w tabeli. Gospodarze nadal atakowali, ale Firmino i Sigurdsson zmarnowali świetne okazje na 2:0. „Wilki” obudziły się około 60. minuty, po wejściu na boisko Cicero, piłkarz zagrał do Mandżukicia, a ten strzelił wyrównującą bramkę, która dała całej drużynie nadzieję. Goście zaczęli wściekle atakować, jednak popełniali wiele błędów. Dopiero w 73. minucie udało im się zdobyć bramkę na 2:1, rzut rożny wykonywał Ashkan Dejagah, piłkę w siatkę po raz drugi umieścił Mandżukić. Pięć minut później piłkarze VfL Wolfsburg mogli być już pewni utrzymania w niemieckiej ekstraklasie, gola na 3:1 zdobył Grafite, który zmienił tor lotu piłki posłanej przez Saschę Riethera.
Ewentualne potknięcie Wolfsburga bardzo chciała wykorzystać Borussia Mönchengladbach, która przez większość sezonu znajdowała się na ostatnim miejscu w tabeli, jednak ostatnio odzyskała szansę na utrzymanie. Piłkarzom Luciena Favre od pierwszych minut spotkania z HSV zależało na zdobyciu gola, ale początkowe akcje były jeszcze zbyt nieskładne. Piłkarze z Hamburga odpowiedzieli kilkoma groźnymi strzałami, przez większość pierwszej połowy oba zespoły nie oddały ich jednak zbyt dużo. Do 41. minuty trzeba było czekać na pierwszą bramkę – wtedy to Juan Arango wykonywał z około dwudziestu metrów rzut wolny. Wenezuelczyk trafił idealnie, dając Borussii prowadzenie i wielką nadzieję na utrzymanie bez konieczności gry w barażach.
W drugiej połowie piłkarze Luciena Favre zdecydowanie zwolnili i cofnęli się na własną połowę, przez co do głosu raz po raz dochodzili piłkarze HSV. Do 71. minuty wszystko szło po myśli Borussii – prowadziła 1:0 – Wolfsburg zaledwie remisował. Prawie w tym samym czasie na wszystkich trzech boiskach, gdzie toczyła się walka o utrzymanie, padły gole. „Wilki” wyszły na prowadzenie, Hamburger SV w osobie Änisa Ben-Hatiry strzelił gola Borussii, ale, na szczęście dla drużyny z Mönchengladbach, z Eintrachtem wyrównała Borussia Dortmund. Podopieczni Luciena Favre do końca meczu drżeli o wyniki z innych spotkań, szczęśliwie dzięki przegranej Frankfurtu udało im się jednak zająć miejsce dające udział w barażach, gdzie zagrają albo z VfL Bochum, albo z SpVgg Greuther Fürth. Z Bundesligą na pewno żegnają się Eintracht Frankfurt i FC St. Pauli, w ich miejsce w niemieckiej ekstraklasie zagrają Hertha BSC Berlin i FC Augsburg.








