Zawodnik Wisły Kraków, Cezary Wilk, po przegranej ligowej potyczce z Górnikiem Zabrze nie krył rozgoryczenia. Pomocnik zwrócił uwagę na ważność niewykorzystanego przez wiślaków rzutu karnego.
– Zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie spotkania początki były niezłe w naszym wykonaniu, później kilka dogodnych okazji stwarzał jednak Górnik i przypieczętowywał je bramką. Szczególnie szkoda drugich 45 minut, bo zaczęły się od rzutu karnego. Bardzo żałujemy, że nie udało się go wykorzystać – powiedział Wilk.
26-latek odniósł się też do nadchodzącej, ostatniej już kolejki T-Mobile Ekstraklasy. „Biała Gwiazda” podejmie wtedy u siebie Śląsk Wrocław, który jest bardzo bliski zdobycia tytułu mistrza Polski.
– Mnie, jako piłkarzowi Wisły, byłoby przykro, gdyby inna drużyna świętowała mistrzostwo na naszym stadionie. Śląsk to zaprzyjaźniona z nami ekipa, ale mimo to bardzo by mnie takie okoliczności bolały. Zapewniam jednak, że każdy zawodnik podejdzie do nadchodzącego meczu maksymalnie skoncentrowany – dodał gracz ustępujących mistrzów Polski.










