Po zremisowanym meczu Wisły z Polonią żadna z ekip nie była zadowolona z osiągniętego punktu. Klarownie wyraził to pomocnik „Białej Gwiazdy” i wychowanek warszawskiej Polonii, Cezary Wilk, który również odniósł się do taktyki przyjętej przez gospodarzy wobec Maora Meliksona.
Ten remis was satysfakcjonuje?
Nie, w dzisiejszym meczu remis Wisły nie satysfakcjonuje. Absolutnie, chcieliśmy to wygrać. Niestety, się nie udało. Dlatego ten remis przyjmujemy, ale nie jesteśmy z niego zadowoleni.
A analizując przebieg gry, wynik zasłużony?
Myślę, że ocena należy do dziennikarzy, trenerów. Wydaje mi się, że mieliśmy swoje okazje, choć trzeba przyznać, że Polonia także kilka sytuacji stworzyła w końcówce.
Łukasz Piątek chodził za Maorem Meliksonem jak cień, wyłączając go z gry. Maor nie miał takiej swobody jak z Liteksem.
Nie zgadzam się. Piątek powinien dostać przynajmniej jedną żółtą kartkę za faul na Maorze. Myślę, że Melikson sobie świetnie radził. Absolutnie nie zgodzę się, że został wyłączony z gry.
Miło było powrócić na Konwiktorską?
Zawsze mi się tu miło wraca.










