Wigan pokonało na wyjeździe beniaminka z Southampton 2:0 w meczu drugiej kolejki obecnego sezonu Premier League. Gole dla zwycięzców strzelili Franco Di Santo oraz Arouna Kone. Natomiast inne spotkanie, pomiędzy Sunderlandem a Reading, zostało odwołane z powodu obfitych opadów deszczu.
Pogoda nie sprzyjała również piłkarzom na St Mary’s, przez co pierwsza połowa wyglądała tak, jak wyglądała, czyli nijak. Najgroźniejsze było uderzenie Adama Lallany tuż przed przerwą, które Al Habsi musiał odbić na poprzeczkę.
Dużo ciekawiej było po zamianie stron. Już w 51. minucie Franco Di Santo przejął prostopadłe podanie od Maloneya i mocnym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans bramkarzowi, a swoją drużynę wyprowadził na prowadzenie.
Bramka nie zmieniła diametralnie obrazu gry, nadal było niewiele zagrożenia pod bramką, a kibice budzili się tylko sporadycznie, częściej po uderzeniach gości. Ci w końcu dopięli swego w 89. minucie. Arouna Kone odebrał piłkę Jose Fonte w okolicach linii środkowej, wyszedł sam na sam i pewnym strzałem załatwił swojej drużynie pierwsze trzy punkty w sezonie.










