Już przed spotkaniem Werderu Brema z Bayernem Monachium eksperci zapowiadali, że będzie to zacięte widowisko. I tak rzeczywiście było, kibice na Weserstadion byli świadkami wspaniałego spektaklu.
Bayern do niedzieli na fotelu lidera?
Zespół Louisa Van Gaala od 26 września nie doznał porażki i również w sobotnim spotkaniu „Bawarczycy” sięgnęli po cenne trzy punkty. Początek meczu nie ułożył się jednak po myśli gości, bo już w 10. minucie po świetnym podaniu Marko Marina Aaron Hunt strzelił w samo okienko bramki strzeżonej przez Hansa Jorga Butta.
Podopieczni Van Gaala szybko jednak odrobili stratę, Bastian Schweinsteiger zagrał do Mario Gomeza, ten umiejętnie przepuścił futbolówkę pomiędzy nogami, a Thomas Muller płaskim strzałem pokonał Tima Wiese. Dziesięć minut później „Bawarczycy” już prowadzili, a na listę strzelców wpisał się Ivica Olić (asysta Phillipa Lahma).
Druga część spotkania dostarczyła kolejnych, wielkich emocji. W 75. minucie Marin zagrał piłkę do Hugo Almeidy ponad obrońcami z Monachium, reprezentant Portugalii wspaniałe złożył się do strzału i silnym uderzeniem z 13 metrów doprowadził do wyrównania.
Ostatnie słowo należało jednak do graczy Bayernu, a dokładnie do Arjena Robbena. Holender w 78. minucie bezpośrednio z rzutu wolnego pokonał golkipera rywali. „Bawarczycy” mogli po chwili podwyższyć prowadzenie, ale po dośrodkowaniu Lahma Daniel Van Buyten z najbliższej odległości nie trafił do pustej bramki.
Bayern Monachium kontynuuje passę gier bez porażki i do niedzielnego meczu Bayeru Leverkusen z TSG Hoffenheim na pewno pozostanie na fotelu lidera.
Schalke traci punkty, ważne zwycięstwo Mainz
Drużyna Felixa Magatha nadal myśli o zdobyciu mistrzowskiego tytułu, niestety, w sobotnim spotkaniu na własne życzenie straciła dwa punkty. Pierwsza połowa ułożyła się po myśli graczy „Konigsblauen”. Już w 5. minucie Jefferson Farfan zagrał umiejętnie do Vicente Sancheza, a Urugwajczyk zdobył swoją drugą bramkę w tym sezonie.
Tuż przed przerwą kolejny raz w roli asystenta znalazł się Farfan, a do siatki rywali trafił Kevin Kuranyi. Dla reprezentanta Niemiec było to dziesiąte trafienie w obecnych rozgrywkach.
W drugiej połowie role na boisku się odwróciły, to zawodnicy Heiko Herrlicha potrafili dwukrotnie pokonać Manuela Neuera. W 82. minucie Vahed Hashemian wykończył akcję Milosa Maricia, a w doliczonym czasie gry punkt drużynie z Bochum uratował niezawodny Stanislav Sestak.
Ważne zwycięstwo odnieśli natomiast piłkarze z Moguncji. Zespół Thomasa Tuchela zdobył trzy punkty dzięki trafieniu Andre Schurrle. Dla 19-letniego napastnika była to trzecia bramka w Bundeslidze, a dla Mainz siódme zwycięstwo w tym sezonie. Drużyna z Bruchwegstadion obecnie zajmuje ósme miejsce w tabeli.
W dwóch pozostałych sobotnich spotkaniach, rozgrywanych od 15.30, Hertha Berlin bezbramkowo zremisowała z Borussią Moenchengladbach (90 minut Łukasza Piszczka, Artur Wichniarek cały mecz na ławce rezerwowych), a FC Nurnberg podzieliło się punktami z Eintrachtem Frankfurt (1:1).








