Aston Villa po bardzo emocjonującym spotkaniu pokonała na swoim stadionie Norwich City. Skromne zwycięstwo nad Blackburn Rovers zaliczyła Chelsea Londyn, a Liverpool sensacyjnie zremisował z Swansea City.
Aston Villa 3:2 Norwich City
Mecz na Villa Park był bardzo wyrównany. Od samego początku piłkarze obydwu drużyn postawili wszystko na atak, co zaowocowało sporą ilością sytuacji podbramkowych. Na pierwszą bramkę musieliśmy jednak poczekać aż do 25. minuty, kiedy to Pilkington dał prowadzenie drużynie Norwich. Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź ze strony gospodarzy – w 30. minucie piłkę w bramce umieścił Darren Bent po podaniu Agbonlahora. W drugiej połowie współpraca między tymi dwoma zawodnikami układała się jeszcze lepiej. W 48. minucie prowadzenie gospodarzom dał Agbonlahor, a niedługo potem pozwolił strzelic kolejnego gola Bentowi. W 77. minucie Morrison zdobył bramkę kontaktową po podaniu Holta, ale nawet to nie pomogło Norwich w wywalczeniu chociażby jednego punktu.
Liverpool 0:0 Swansea City

W meczu pomiędzy Liverpoolem a Swansea zdecydowanym faworytem byli gospodarze, ale nie potrafili tego udowodnić. Na początku spotkania dobrą okazję zmarnował Andy Carroll, a w 19. minucie spudłował Luis Suarez. Kilka chwil później swoich sił próbował Charlie Adam, ale również bez powodzenia. W końcówce pierwszej połowy po raz kolejny spudłował Carroll. W przerwie Hendersona zmienił Kuyt, ale nawet on nie pomógł „The Reds” w zdobyciu bramki. Mocniej zaatakowali za to piłkarze Swansea. Najpierw w 65. minucie strzał Nathana Dyera został wybity poza bramkę, a chwilę później niecelnie uderzył Mark Gower. Wprowadzenie Scotta Sinclaira na ostatnie 15 minut jeszcze bardziej ożywiło gości, a w 80. minucie były piłkarz Chelsea mógł dać „Łabędziom” prowadzenie. Jego strzał został jednak zablokowany. W końcówce spotkania Liverpool znów zaczął walczyć o trzy punkty, ale strzały Suareza i Kuyta nie znalazły drogi do bramki Swansea.
Blackburn Rovers 0:1 Chelsea FC
Rozjuszona ostatnimi wynikami Chelsea przyjechała na Ewood Park po trzy punkty i nie zawiodła swoich kibiców. Od samego początku widać było, że podopieczni Andre Villasa-Boasa są znacznie lepszym zespołem. W 7. minucie dobrą okazję do zdobycia bramki zmarnował Florent Malouda. W 9. minucie przed stuprocentową szansą stanął Yakubu, ale uderzył obok bramki. W tej samej sytuacji doszło do zderzenia pomiędzy Petrem Cechem a Ashleyem Cole’em. Czeski golkiper doznał kontuzji nosa i mecz musiał zostać przerwany na kilka minut. Po kilku minutach opatrywania przez sztab medyczny bramkarz mógł kontynuować grę. Piłkarze Chelsea bez przerwy atakowali, ale nie udało im się zdobyć gola. W 44. minucie przed dobrą okazją stanął Lampard, ale nawet on nie potrafił pokonać Robinsona.










