Manchester City rozgromił na Carrow Road Norwich aż 6:1. Bohaterem spotkania był Carlos Tevez, który popisał się hattrickiem. Dwa gole zdobył jego rodak Sergio Aguero, a jeden dołożył w doliczonym czasie gry Adam Johnson. Honorowe trafienie dla „Kanarków” zaliczył Andrew Surman. Przewaga United nad City zmalała do dwóch punktów, jednak podopieczni sir Aleksa Fergusona jeszcze w tej kolejce nie grali.

Po przegranej Manchesteru United na DW Stadium w sercach kibiców, piłkarzy i trenera Manchesteru City powróciła nadzieja na zdobycie upragnionego tytułu mistrzowskiego. „The Citizens” powetowali sobie porażkę z Arsenalem, gromiąc na Etihad Stadium WBA 4:0. Teraz mają chęć wywieźć z Carrow Road komplet punktów. Jednak Norwich City jest nieobliczalnym zespołem, co udowodnił w ostatniej kolejce, pokonując na White Hart Lane Tottenham. „Kanarki” chętnie się podopiecznym zrewanżują za porażkę w Manchesterze aż 5:1.

Spotkanie już od pierwszych minut było niezwykle emocjonujące i grane w bardzo szybkim tempie. W 4. minucie po zamieszaniu w polu karnym i wybiciu piłki z linii bramkowej przez defensorów Norwich trafiła ona do Anthony’ego Pilkingtona, który przebiegł z nią niemal przez pół boiska, jednak zamiast podawać do lepiej ustawionego kolegi, zdecydował się na strzał w dłuższy róg bramki, ale był on bardzo niecelny. Na odpowiedź City nie trzeba było długo czekać, Carlos Tevez skupił uwagę obrońców w polu karnym gospodarzy i odegrał piłkę do Silvy, ten jednak uderzył prosto w Johna Ruddy’ego. W 8. minucie prowadzący spotkanie Chris Foy powinien podyktować rzut karny po faulu na Tevezie. Ryan Bennet, próbując powstrzymać szarżującego napastnika, nadepnął go na stopę i spowodował upadek. Jednak angielski sędzia zamiast wskazać na wapno, ukarał byłego kapitana City żółtą kartką, sądząc, że ten nurkował i chciał wymusić „jedenastkę”. „The Citizens” muszą mówić o wielkim szczęściu, gdy w 14. minucie piłkę z linii bramkowej wybił Lescott po groźnej główce Granta Holta.













