Ta sobota w lidze niemieckiej była wielka nie tylko z nazwy. Głównie przyczynił się do tego Bayern Monachium, ale inne spotkania też nie zawiodły.
Wszystko zaczęło się mniej więcej trzynaście sekund po godzinie 15:30. Wtedy to padł pierwszy gol tej kolejki, którego strzelił Adam Szalai. W Moguncji nie było za ciekawie, w przeciwieństwie do np. Düsseldorfu. Tam miejscowa Fortuna przegrała 1:4 z Bayerem Leverkusen, w którego składzie cały mecz rozegrał Sebastian Boenisch. Dorobek strzelecki podzielili między siebie Andre Schürrle, Stefan Kiessling i Daniel Schwaab, który zdobył bramkę samobójczą. Zwycięstwa odniosły także zespoły walczące o europejskie puchary: Schalke, Freiburg i Hannover. Więcej w zbiorowej relacji ze spotkań rozegranych o 15:30.
Cel Borussii Dortmund w dzisiejszym meczu był jeden: nie pozwolić Bayernowi na świętowanie tytułu. Do tego było potrzebne zwycięstwo nad VfB Stuttgart. Mocno pomógł arbiter, który odgwizdał kontrowersyjnego spalonego przy trafieniu Vedada Ibisevicia, a potem nie podyktował dwóch rzutów karnych dla gospodarzy po dwóch kontrowersyjnych sytuacjach. Do zwycięstwa BVB przyczynił się też Georg Niedermeier, który w głupi sposób wyleciał z boiska. Z dobrej strony pokazał się Łukasz Piszczek, który po wejściu z ławki jeszcze w pierwszej połowie zdobył gola i zanotował asystę. Natomiast Robert Lewandowski po raz kolejny udowodnił, że jest napastnikiem klasy światowej. Po dwóch bramkach strzelonych San Marino z rzutów karnych dziś zdobył zwycięskiego gola, pakując piłkę do niemal pustej bramki po świetnym podaniu Piszczka. W dużej mierze to Polacy ograli Stuttgart.
Piłkarze Bayernu Monachium mieli ogromną ochotę świętować dziś zwycięstwo w lidze. Uniemożliwili im to dortmundczycy, więc podopieczni Juppa Heynckesa wyżyli się na Bogu ducha winnych graczach Hamburger SV. Do przerwy było 5:0 i pachniało dwucyfrówką, a nawet wyrównaniem rekordu ligi, czyli zwycięstwa 12:0. Ostatecznie „Bawarczycy” okazali łaskawość i nawet dali sobie strzelić dwa gole. Warto wspomnieć, że Bayern wystąpił w częściowo rezerwowym składzie, a udział przy sześciu golach (cztery bramki i dwie asysty) miał Claudio Pizarro. Ostateczny wynik: Bayern 9:2 HSV.








