To, że ci zawodnicy, których zaraz przedstawimy, opuszczą ekstraklasę, jest niemalże pewne i przesądzone. Niektórzy z nich z paszportem w ręku oczekują na pozwolenie na wylot z kraju, inni jeszcze nie zaczęli się pakować, choć perspektywa zmiany barw jest bliska.
Jeśli poniżsi piłkarze, perełki krajowego futbolu, ludzie, dzięki którym włączamy telewizor, aby obejrzeć T-ME, nie wyjadą w tym okienku transferowym do lepszej ligi, z pewnością uczynią to latem. Są silni, zdeterminowani, ale przede wszystkim utalentowani. Chcemy Wam przedstawić graczy będących nadzieją, być może europejskiego, futbolu, dla których ekstraklasa jest wyłącznie przystankiem w ich karierze. Oto lista kilku osób, które mają papiery na granie w zachodnich klubach.

Bielik odleci ze swojego gniazda jeszcze w styczniu, to jest niemal pewne. Młodzieniec, na którym nie poznał się Lech Poznań, jest zarzucany ofertami od wielu gigantów światowej piłki. Najbliższym z nich jest Arsenal Londyn, który nie bawi się w licytację, tylko pewnie wykłada pieniądze na stół. A kwota za Krystiana jest niebagatelna, bowiem „Kanonierzy” oferują aż 3,5 miliona funtów. Dla Legii będzie to interes życia, gdyż urodzony w Koninie defensywny pomocnik przeszedł z „Kolejorza” za jedyne 50 tysięcy złotych. Co prawda Bielik w ekstraklasie wystąpił zaledwie pięciokrotnie, lecz to wystarczyło, aby zainteresować samego Wengera i jego sztab. Niewykluczone, że był on obserwowany za czasów, kiedy trenował jeszcze w Poznaniu.

Jeśli jesteśmy w Warszawie, to tam pozostańmy jeszcze przez chwilę. Na celowniku, nie tylko naszym, znajduje się Ondrej Duda. Wiele wskazuje na to, że w stolicy Polski długo nie zagrzeje miejsca, bowiem jego agent dostaje na swoją skrzynkę podobną ilość zapytań i ofert, co Cezary Kucharski za Bielika. Wśród potencjalnych pracodawców Słowaka wymienia się takie tuzy jak Everton, Napoli, a ostatnio doszły do nas słuchy, że Duda odmówił nawet wielkiemu Interowi Mediolan. Czym się wyróżnia ten zawodnik? Głównie techniką, która pozwala mu robić z piłką rzeczy nieosiągalne dla wielu ligowców. Cztery gole i tyle samo asyst nie są wynikiem powalającym na kolana, lecz kiedy Duda przebywa na boisku, widać ogromną różnicę w grze Legii. Kiedy nie było go w jej kadrze, ta przegrała dwa razy i raz zremisowała. Włodarze „Wojskowych” muszą jak najszybciej znaleźć gracza pokroju Ondreja, w przeciwnym wypadku Śląsk oraz Lech mogą bezproblemowo dopaść Legię w wyścigu o mistrzostwo Polski.

Nie skłamiemy, jeśli napiszemy, że Semir to najlepszy zawodnik w lidze. Gdyby nie on, Wisła walczyłaby z Podbeskidziem o pierwszą ósemkę, a tak śmiało mogą myśleć o włączenie się w wyścig o tytuł mistrzowski. Bośniak opuści Kraków, i to szybciej, niż możemy sobie to wyobrazić. Po pierwsze, Wisły nie stać już na utrzymanie Stilicia, po drugie, potrzebują pieniędzy „na zaraz”. Na ten czas jest on wyceniany na około 2 milionów euro, czyli kwotę, która pomoże Wiśle powstać z kolan. Dla niego samego jest to też ostatni dzwonek, by spróbować sił na Zachodzie, gdzie wybiera się już od siedmiu lat. Pierwsze jego zagraniczne wojaże zakończyły się klęską. Po opuszczeniu Lecha Stilić próbował podbić serca ukraińskich kibiców, lecz jego Karpaty grały straszną „kaplicę”, a on sam po roku przeprowadził się do Turcji, gdzie częściej oglądał spotkania z wysokości trybun niż z boiska.














