Ireneusz Jeleń znalazł się na celowniku Widzewa Łódź. Były reprezentant Polski miałby być sporym wzmocnieniem drużyny zajmującej ostatnie miejsce w tabeli.
Łodzianie borykają się ostatnio z wieloma problemami. Znajdują się w strefie spadkowej, poszukują nowego trenera, a także mają luki w kadrze. Brakuje im dobrych piłkarzy, którzy pozwoliliby na utrzymanie się w lidze. Lekiem na kłopoty zespołu ma być Ireneusz Jeleń.

Działacze klubu złożyli już 32-letniemu napastnikowi propozycję, jednak o porozumienie może być niezwykle trudno. Piłkarz już pół roku pozostaje bez klubu i nie jest zainteresowany nową ofertą. Wiąże się to z problemami prywatnymi zawodnika, który od dłuższego czasu przebywa w rodzinnym Cieszynie.
Innym piłkarzem, którym według mediów interesuje się Widzew, jest Marcin Kikuta. Pieniądze na transfery nowych graczy klub miałby pozyskać ze sprzedaży Eduarda Visnakovsa, wycenianego przez zespół na milion euro. Łodzianie liczą również na zniesienie zakazów transferowych i finansowych limitów nałożonych na kontrakty z zawodnikami. Obecnie miesięczny próg wynagrodzenia wynosi 5 tysięcy złotych.











