Piłkarze Widzewa Łódź za wszelką cenę chcą polepszyć swoją sytuację w ligowej tabeli. Będą szukali zwycięstwa podczas piątkowych zawodów, jednak Cracovia nie ułatwi tego zadania.

Drużyna Widzewa Łódź w ostatniej kolejce przegrała bardzo ważne spotkanie z Zagłębiem Lubin. Porażka spowodowała, że zajmuje ona przedostatnią lokatę w tabeli T-Mobile Ekstraklasy. Podopieczni Rafała Pawlaka z pewnością nie chcą utracić kolejnych punktów, bo to znacznie pogorszyłoby ich trudną sytuację. W przypadku zwycięstwa przed własną publicznością atmosfera w klubie nieco się poprawi. Widzew jest zespołem, który nie gra widowiskowego futbolu. Potrafi objąć jako pierwszy prowadzenie, jednak później traci to wszystko, co sobie wcześniej wypracował. Przykładem jest ostatni mecz, kiedy w dość łatwy sposób przepuścił trzy bramki. Jego defensywa nie funkcjonuje dobrze. Stracił on w lidze najwięcej goli, bo aż 24. Gdyby zespół nie miał w swojej kadrze Eduardsa Visnakovsa, to z pewnością gorzej by sobie radził. Przeciwko Cracovii nie będzie chciał łatwo oddać trzech punktów. Piłkarze zdają sobie sprawę, że zwycięstwem mogą opuścić piętnastą lokatę. Przed własną publicznością spisują się lepiej niż na wyjazdach, co na pewno bardziej ich buduje. Jeżeli mają zamiar spokojnie się utrzymać, to na pewno muszą inkasować mnóstwo oczek, bo każda strata nie obróci się na ich korzyść.
Z kolei Cracovia prezentuje równą formę. Drużyna dowodzona przez Wojciecha Stawowego zajmuje szóstą lokatę i w przypadku zwycięstwa w Łodzi może na dłużej zadomowić się w górnej części tabeli. „Pasy” są bardzo podbudowane, bo wygrały dwa ostatnie ligowe spotkania i nie zamierzają ulec Widzewowi, który też na pewno łatwo nie złoży broni. Goście z pewnością liczą na Dawida Nowaka, który jest najskuteczniejszym piłkarzem w drużynie Cracovii. Ma on w swoim bramkowym dorobku pięć goli i podczas piątkowych zawodów również będzie chciał wpakować futbolówkę do bramki rywala. Nikt przed rozpoczęciem sezonu nie spodziewał się, że krakowianietak dobrze zaczną się spisywać. Po spadku z T-Mobile Ekstraklasy w 2012 roku zdali sobie sprawę, że muszą jak najszybciej znaleźć się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Powrót wygląda naprawdę okazale i jeżeli w dalszym ciągu będą tak dobrze grać, to z pewnością zajdą daleko. Niektórzy nawet uważają, że mogą pójść w ślady Piasta Gliwice z poprzedniego sezonu i jako beniaminek ligi awansować do kwalifikacji Ligi Europy.
Rozjemcą tego pojedynku będzie Bartosz Frankowski. Sędziował on w tym sezonie jedno spotkanie Widzewa (przegrane z Legią 1:5) oraz jeden mecz Cracovii (wygrany 1:0 z Zagłębiem)
Przypuszczalne składy:
Widzew Łódź: Mielcarz – La France, Leimonas, De Amo, Bartkowski – Kaczmarek, Nowak, Boljević, A. Visnakovs, Kasprzak, Rybycki – E. Visnakovs.











