W ramach 27. kolejki spotkań T-Mobile Ekstraklasy zajmująca druga pozycję w tabeli krakowska Wisła podejmie ósmego Zawisze Bydgoszcz. Dla jednych będzie to pogoń za liderująca Legią i kwestia utrzymania się na fotelu wicelidera, dla drugich to walka o czołową, mistrzowską ósemkę T-Mobile Ekstraklasy.

Trzeba przyznać, że w ostatnim czasie krakowska Wisła nie ma szczęścia do frekwencji na trybunach. Na łazienkowskiej w meczu z Legią było puściutko. W piątek może być podobnie w Krakowie, jeśli bojkot kibiców „Białej Gwiazdy” okaże się w istocie faktycznym działaniem. Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków zaapelowało o bojkot po tym, jak władze klubu zgodziły się na obecność policji na stadionie. Jak jednak wskazuje kilka źródeł niektórzy kibice spod Wawela zbojkotują bojkot, co oznaczałoby, że nawet w szeregach tej grupy fanów ligowych potyczek są widoczne podziały.
– Przeżyjemy ten kryzys, choć pewnie na innych polach będziemy musieli zacisnąć pasa. Ale i tak bardzo dużo wygraliśmy, bo fakt, że ktoś chce bojkotu ich bojkotu. Ja jednak nie obrażę się na nikogo, kto zostanie w domu i przed telewizorem zobaczy, że jest bezpiecznie i zdecyduje się przyjść na kolejne spotkanie z Podbeskidziem. Jedyne czego bym nie chciał, to żeby na stadion przyszedł ktoś, kto będzie przeszkadzał naszym zawodnikom w graniu – powiedział prezes klubu, Jacek Bednarz. Kwestia obecności kibiców Wisły pozostaje więc nierozstrzygnięta.
Rozstrzygnięcia natomiast będzie wymagało same spotkanie, które dla obu klubów będzie bardzo ważne. Faworytem będą z pewnością gospodarze, którzy w ostatniej kolejce w niezwykły sposób odmienili losy meczu z Legią. Zawisza nie jest jednak na straconej pozycji – ostatnio dwukrotnie ograli u siebie Górnik Zabrze ( w Pucharze Polski i w Ekstraklasie), a także zremisowali na trudnym terenie z Koroną, co oznacza, że nie widać już po piłkarzach Tarasiewicza kryzysu z początku rundy wiosennej. Wówczas Zawisza był niemiłosiernie obijany przez między innymi Lechię i Zagłębie.
Piłkarze Franciszka Smudy wiosną spośród 5 spotkań wygrali zaledwie jedno – derbowe z Cracovią. Prawdopodobnie w składzie Wisły zabraknie jedynie Głowackiego ( pauzuje za czerwoną kartkę), jednak może się to okazać dość bolesną stratą. Kapitan Białej Gwiazdy jest filerem defensywy swojego zespołu. Dla Zawiszy jest to woda na młyn, gdyż piłkarze z Bydgoszczy grają ofensywny i otwarty futbol.
Jesienią krakowska Wisła przyjechała jako niepokonany zespół, który musiał jednak uznać wyższość rywali. Zawisza pokonał krakowian 3:1 po golach Goulona, Masłowskiego i Carlosa, choć goście prowadzili po bramce Garguły. Wówczas jednak Wisła grała w dziesiątkę od 58. minuty po czerwonej kartce dla Bunozy. Jak będzie tym razem?











