Wyniki Wigan Athletic w tym sezonie budzą spore wątpliwości. Drużyna prowadzona przez Roberto Martineza zajmuje ostatnie miejsce w Premier League, a w grze „The Latics” nie widać poprawy. Taki stan rzeczy sprawił, że na poniedziałkowe spotkanie z trenerem chce się umówić prezes klubu, Dave Whelan.

Wczoraj piłkarze Wigan nie potrafili wydrzeć chociażby punktu grającemu w osłabieniu zespołowi Swansea. Dziwić może fakt, że w spotkaniu tym na ławce zasiedli Victor Moses, Hugo Rodallega i Mohamed Diame, którzy mogliby wnieść dużo dobrego do gry „The Latics”. Ta porażka jeszcze bardziej popsuła statystyki podopiecznym Martineza, dla których był to 12. mecz domowy bez zwycięstwa. Whelan nie jest zadowolony z postawy zespołu, ale zaznacza, że Hiszpan może być spokojny o swoją posadę.
– To był nasz najgorszy mecz w ciągu ostatnich czterech czy pięciu lat. Spotkam się z nim w poniedziałek i zapytam o wydajność zawodników i jego wybory kadrowe. Na ławce zasiedli trzej wartościowi piłkarze, chcę wiedzieć dlaczego.
– Przyszłość Martineza jest bezpieczna. On zrobił wiele dobrego dla naszego klubu. Na poniedziałkowym spotkaniu będzie musiał jednak wyłożyć wszystkie karty na stół. Ja zrobię to samo.











