Nie było drugiego zwycięstwa, ale mimo wszystko wynik dwumeczu pomiędzy West Hamem United a Manchesterem City w Premier League w tym sezonie jest zaskakująco pozytywny dla tych pierwszych, którzy w starciach z wicemistrzem Anglii ugrali aż cztery punkty.
Pierwszy raz oba zespoły zmierzyły się na Etihad Stadium w Manchesterze. Wówczas „The Citizens” zaliczyli pierwszą ligową porażkę w sezonie, a Joe Hart po raz pierwszy nie zachował czystego konta, puszczając strzały Victora Mosesa i Diafry Sakho.
Wtedy oba trafienia padły w pierwszej połowie. Tym razem otwierający mecz gol miał miejsce nie tyle w pierwszej połowie, co w pierwszej minucie spotkania, a zdobył go reprezentant Ekwadoru, Enner Valencia.
http://www.dailymotion.com/video/x3o188e_valencia-e-goal-hd-west-ham-1-0-manchester-city-23-01-2016_sport
Parę minut później z rzutu karnego wyrównał Sergio Aguero. Paradoksalnie przy akcji, która spowodowała podyktowanie „jedenastki” przez sędziego Craiga Pawsona, kontuzji doznał defensor gospodarzy, Carl Jenkinson. Slaven Bilić musiał dokonać zmiany, a na głęboką wodę rzucił debiutanta kupionego z Leeds United, Sama Byrama, który jest prawym obrońcą.
https://twitter.com/FurnyFootball/status/690953303346278400
Znowu zastanawiają decyzje taktyczne i personalne Manuela Pellegriniego. West Ham zdecydowanie dominował w środku pola i mimo że nie miał przewagi w posiadaniu piłki, kontrolował wydarzenia w tej strefie boiska. Trójka Kouyate – Song – Noble rozegrała niezłe zawody.
Po przerwie mieliśmy taką samą liczbę goli co przed nią. Znowu pierwszy trafił Valencia…
… a na dziesięć minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego wyrównał ten sam napastnik gości, który wcześniej skutecznie wykorzystał karnego.











