West Ham znów zawodzi


5 grudnia 2010 West Ham znów zawodzi

W pojedynku na Stadionie Światła gospodarze podjęli ekipę West Hamu. Goście musieli uznać wyższość rywali z Jordanem Hendersonem na czele, który strzelił zwycięską bramkę.


Udostępnij na Udostępnij na

Henderson zdobył jedyną i, jak się okazało, zwycięską bramkę
Henderson zdobył jedyną i, jak się okazało, zwycięską bramkę (fot. skysports.com)

Początku spotkania raczej nie zdominowały rewelacyjne, zapierające dech w piersiach akcje. Większą uwagę przykuły raczej dwie bardzo wcześnie przyznane żółte kartki, dla Boa Morte oraz Cattermole’a. Pierwszy strzał z dość sporej odległości posłał wspomniany przed chwilą zawodnik „The Black Cats”, lecz problemów z obroną nie miał Robert Green. Bliski szczęścia był w 19. minucie Kieran Richardson, który znalazł się na przedpolu i uderzył ponad bramkę. W samym spotkaniu strzałów było całkiem sporo, lecz tylko jeden okazał się skuteczny. Asamoah Gyan w 34. minucie dośrodkował z prawego skrzydła w pole karne, gdzie dobrze ustawiony był Jordan Henderson. Chwalony w tym sezonie pomocnik trafił w lewy, górny róg bramki. Asystujący reprezentant Ghany był tego wieczoru w dobrej formie i zgarnął niezłe recenzje.

Wynik się utrzymał do ostatniego gwizdka sędziego. Sunderland nie poprzestał jednak na skromnym prowadzeniu i walczył do końca, choć po raz drugi Greena nikt już pokonać nie zdołał. Bruce może być jednak zadowolony z postawy swojej ekipy, bo było to cenne zwycięstwo. Dzięki niemu „The Black Cats” przesunęli się na siódmą pozycję w tabeli. W dodatku podtrzymali oni passę meczów bez porażki na własnym stadionie. Tymczasem West Ham pozostał w strefie spadkowej. Tylko bilans bramkowy ratuje podopiecznych Avrama Granta od niechlubnego, ostatniego miejsca. A zapowiadał się zwrot o 180 stopni, w końcu „The Hammers” nie tak dawno wyeliminowali z Carling Cup Manchester United. Cóż, może przyjdzie im poczekać do następnej kolejki.

Najnowsze