West Ham United zadeklarował się jako jeden z pierwszych licytantów do przejęcia Stadionu Olimpijskiego. Najnowsze wiadomości donoszą, że klub zrobił już wielki krok, aby stać się dzierżawcą tego pięknego obiektu.
Pomimo otwartej deklaracji angielskiego klubu „The Hammers” muszą jednak jeszcze stawić czoła kilku prawnym aspektom. Wciąż mówi się o drużynie Leyton Orient, która rzekomo sprzeciwiała się takiemu rozwiązaniu sprawy Stadionu Olimpijskiego, chcąc dzielić obiekt ze swoimi sąsiadami z Premier League. Aby wygrać ten spór, West Ham musiał się zgodzić na stworzenie wysuwanych miejsc na widowni ponad bieżnią.
Jeśli wszystkie rozmowy potoczą się pomyślnie, to londyński klub przeniesie się na znajdujący się dwie mile od 35-tysięcznego Upton Park, zredukowany z 80 do 60 tysięcy miejsc Stadion Olimpijski.
Burmistrz Londynu, Boris Johnson, wyjawił na spotkaniu z londyńską spółką LDDC, że prowadzi obecnie rozmowy z West Hamem United, ale jeśli nie dojdzie do porozumienia, to inne warianty zostaną wzięte pod uwagę.
– Zgłosiło się do nas czterech dobrych kandydatów, ale na czele jest West Ham. Jeszcze jednak wiele negocjacji związanych z warunkami umowy przed klubem i LCDD – przyznał burmistrz.
Władze „The Hammers” nie ukrywają swojego zadowolenia z zaistniałej sytuacji. Wiceprzewodnicząca West Hamu, Karren Brady, przyznała, że wiąże wielkie nadzieje ze Stadionem Olimpijskim.
– Obecnie pracujemy nad strategią, która pozwoliłaby bezrobotnym ze wschodniego Londynu rozpocząć pracę na Olimpic Park. W ten sposób możemy stworzyć wiele miejsc pracy, a dzierżawa obiektu przez West Ham także może dać szanse na powstanie kolejnych – powiedziała.










