Kryzys Borussii Mönchengladbach w dalszym ciągu się pogłębia. W meczu 9. kolejki Bundesligi podopieczni Michaela Frontzecka przegrali u siebie z Werderem Brema aż 1:4. Swojego 134. gola w lidze niemieckiej strzelił w tym meczu Claudio Pizarro, stając się tym samym najbardziej bramkostrzelnym obcokrajowcem w historii Bundesligi.
Trenerzy obu zespołów musieli zmienić swoje podstawowe składy. W drużynie gospodarzy aż trzech zawodników zawieszonych było za czerwone kartki, kolejnych trzech brakowało z powodu kontuzji. W szeregach gości zabrakło bramkarza Tima Wiese, który doznał kontuzji kolana w środowym meczu Ligi Mistrzów.

Już po pięciu minutach od rozpoczynającego mecz padł pierwszy gol. Piłka posłana przez Marko Marina z rzutu wolnego z 18 metrów ominęła wszystkich i wpadła do bramki, dając gościom błyskawiczne prowadzenie. Piłkarze Werderu kontrolowali przebieg spotkania już od pierwszych minut, co onieśmieliło zaskoczonych gospodarzy. W 13. minucie Michael Bradley podał piłkę do przeciwnika, a niepilnowany Wesley wykorzystał prezent i strzelił na bramkę z krawędzi pola karnego. Piłka po rykoszecie wpadła za linię.
Gra Werderu stała się wolniejsza, co piłkarze Borussii starali się wykorzystać. Świetną okazję miał Mohamadou Idrissou, którego zatrzymał dobrze spisujący się zastępca Tima Wiese – Sebastian Mielitz. Minutę później, po dobrze wykonanym przez gospodarzy rzucie rożnym, Werderowi pomógł słupek. Od tej pory to Borussia grała swoją piłkę, brakowało jednak kontaktowej bramki. W 31. minucie w polu karnym Werderu po walce z Mielitzem upadł Igor de Camargo, sędzia nie podyktował jednak rzutu karnego. De Camargo miał za to jeszcze dwie świetne okazje do zdobycia gola: najpierw zbyt późno dobiegał do piłki, potem po wybiciu futbolówki przez bramkarza rywali pod jego stopy nie umiał trafić do bramki. Pierwsza część spotkania zakończyła się zatem wynikiem 0:2.
Ciche nadzieje gospodarzy na zmianę wyniku w drugiej połowie meczu nie trwały długo. Na samym początku świetnie spisujący się Mielitz obronił strzał Idrissou, po czym kontratak wyprowadzili bremeńczycy. Niepilnowany przez nikogo Aaron Hunt strzelał z krawędzi pola karnego, piłka odbiła się jeszcze zarówno od Jensa Wissinga jak i Filipa Daemsa i wpadła do bramki. To zniszczyło nadzieję gospodarzy na dobry wynik w tym meczu. W zdobyciu bramki pomóc musieli im piłkarze Werderu – w 67. minucie spotkania strzał Reusa obronił Mielitz, ale dobiegający do wybitej piłki Per Mertesacker nieszczęśliwie wbił ją do własnej bramki.
Podopieczni Thomasa Schaafa nie chcieli już więcej ryzykować i zaczęli raz po raz ostrzeliwać bramkę Borussii. Marko Arnautović zmarnował najpierw dwie dobre okazje, za to Claudio Pizarro w 75. minucie zdołał trafić. Peruwiańczyk strzelił gola po dośrodkowaniu Wesleya. Była to 134. bramka Pizarro w Bundeslidze, tym samy stał się najlepszym zagranicznym strzelcem w historii ligi niemieckiej. Do końca spotkania nie wydarzyło się już nic, Werder wygrał 4:1, pogrążając Mönchengladbach w głębokim kryzysie.









