Arsene Wenger przyznał, że nie mógł dzisiaj wymagać więcej od swoich podopiecznych. Jego Arsenal pokonał w derbach północnego Londynu Tottenham 5:2.
Nic jednak nie zapowiadało dobrego dnia dla „Kanonierów”, to „Spurs” za sprawą Sahy szybko objęło bowiem prowadzenie, które później podwyższył Adebayor. Jednak do przerwy już był remis po trafieniach Sagny i van Persiego, a zaraz po wznowieniu gry do siatki trafił Rosicky. Później dwoma szybkimi ciosami przyjezdnych dobił Walcott.

Wenger był po meczu oczywiście szczęśliwy i pochwalił charakter, jaki pokazali jego zawodnicy. Francuz nadal ma nadzieję na wyprzedzenie lokalnego rywala w tabeli. W tej chwili Arsenal zajmuje czwarte miejsce i do trzecich „Kogutów” traci siedem punktów.
– To był występ pełen tego, czego wymagasz od swojego zespołu. Był duch zespołu, technika, odporność. To był ekscytujący mecz, zaliczyliśmy trudny start, ale cały czas atakowaliśmy i znowu pokazaliśmy wspaniały charakter. Kiedy przegrywa się 2:0 z zespołem wyżej od siebie w tabeli, który ma taką jakość, potrzebujesz czegoś wyjątkowego. Nie zgodziliśmy się na porażkę i koniec końców mieliśmy aż za dużo jakości i motywacji.
Spytany o to, czy przesądzone już jest wyższe miejsce w tabeli na koniec sezonu dla Tottenhamu, odpowiedział: – Nie wydaje mi się. Mamy matematyczne szanse na wyprzedzenie go. Jeśli będziemy konsekwentni, wszystko może się zdarzyć.











