Szkoleniowiec Arsenalu Londyn, Arsene Wenger, po porażce z Blackburn Rovers określił grę swojego zespołu jako okropną. Londyńczycy prowadzili już 2:1, aby ostatecznie przegrać 4:3.
Rozmiary porażki „Kanonierów” dodatkowo potęguje fakt, że dwukrotnie pokonywali oni własnego bramkarza. Alex Song i Laurent Koscielny, autorzy bramek samobójczych, z pewnością nie zapamiętają tego meczu jako udanego.

– To okropne. Nie byliśmy wystarczająco dobrzy. Jesteśmy bardzo zdenerwowani. Mamy w zespole wielkiego ducha, ale jeśli spojrzeć na nasze wyniki, nie jest dobrze. Tutaj nie wolno dać sobie strzelić czterech bramek, tak jak to uczyniliśmy. Z drugiej strony wierzę, że nasze wyniki będą coraz lepsze.
– Spekulacje są częścią współczesnego życia. Co mogę na to poradzić? Skupiam się na tym, co robię. Staram się to robić jak najlepiej. Nie mam wpływu na spekulacje.
– Nie możesz powiedzieć, że się nie martwisz, kiedy widzisz taką grę, jak nasza. Jeśli prowadzisz 2:1 i przegrywasz spotkanie, to nie jest dobrze. Nie potrafimy skupić się na defensywie. Ogólnie rzecz biorąc, stwarzaliśmy sobie sporo sytuacji, ale zabrakło nam koncentracji przy stałych fragmentach gry. Przegraliśmy mecz. Jesteśmy rozczarowani.











