Arsene Wenger jest w ostatnim czasie ostro krytykowany, ponieważ jego zespół odpadł w piątej rundzie FA Cup z Blackburn Rovers. Dziś „Kanonierów” czeka arcyważne spotkanie z Bayernem Monachium.
Dzisiejsza porażka z finalistą poprzedniej edycji Ligi Mistrzów może postawić Wengera na straconej pozycji. Klub z Emirates Stadium nie wygrał bowiem żadnego pucharu od prawie ośmiu lat. W tym sezonie ostatnią nadzieją kibiców Arsenalu jest właśnie Liga Mistrzów, choć triumf w rozgrywkach europejskich nie należy do najłatwiejszych. Francuz na przedmeczowej konferencji wdarł się z dziennikarzami w emocjonującą dyskusję – pisaliśmy o tym tutaj.

– Jestem pewny, że będziecie za mną tęsknić, kiedy odejdę na emeryturę. Mój obecny kontrakt kończy się w 2014 roku. Będzie to mój 30. rok pracy na najwyższym poziomie – futbol wymaga ode mnie dużego zaangażowania – powiedział Arsene Wenger.
Menedżer „Kanonierów” odniósł się również do dzisiejszego spotkania z Bayernem Monachium. – Bezbramkowy remis na własnym boisku to bardzo dobry rezultatach w fazie pucharowej turnieju. Oczywiście, będziemy chcieli zdobyć bramkę, ale remis nie będzie katastrofą. W rozgrywkach Ligi Mistrzów możesz spotkać tak wartościowe drużyny jak Barcelona czy Real Madryt, jednak te zespoły nie wygrywają co roku.
– Graliśmy już w ćwierćfinale, półfinale i finale Ligi Mistrzów! Wszyscy twierdzą, że nie jest to dla nas odpowiedni czas, ale ja uważam inaczej: to dla nas idealny moment na zwycięstwo! – zakończył Arsene Wenger.









